Prawo karne

Zmiany w procesie karnym: formularz uzdrowi uzasadnienia

AdobeStock
Podsądnym przestanie się opłacać „chorować” na rozprawy. Sąd będzie mógł sądzić bez nich.

Polskie sądy mają coraz gorsze wyniki. Przybywa spraw trwających latami. Dowód? W 2017 r. w sądach było blisko 9 tys. spraw karnych trwających dłużej niż trzy lata. Rok wcześniej – ok. 7 tys. Sędziowie twierdzą, że to przez politykę Ministerstwa Sprawiedliwości, które zajęło się sprawami kadrowymi, zamiast ułatwić im pracę. Resort właśnie przedstawił propozycje zmian w procedurze karnej. Zbigniew Ziobro nazwał je przełomowymi. Co proponuje? Najogólniej mówiąc uproszczenie i przyspieszenie. Zmian jest ponad 100. Wśród nich kilka, które odpowiadają na postulaty sędziów.

Czytaj także: #RZECZoPRAWIE: Jarosław Kusz o propozycjach ministerstwa sprawiedliwości dot. procesu karnego

Mniej pisania

Przede wszystkim MS proponuje zmiany w przepisach dotyczących uzasadnień wyroków. To prawdziwa zmora dla sędziów i częsty powód do kar dyscyplinarnych. Po zmianie ma być łatwiej. Uzasadnienie ma być sporządzane na specjalnym formularzu. Jego wzór oraz sposób wypełniania poda minister sprawiedliwości. Nie zmieni się jego treść, lecz forma. Nadal sąd będzie musiał wykazać: jakie fakty uznał za udowodnione lub nie, na jakich oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Na tym nie koniec. Będzie musiał także wyjaśnić podstawę prawną wyroku oraz przytoczyć okoliczności, które miał na względzie przy wymiarze kary.

– Dla mnie, sędziego odwoławczego, to bardzo dobra wiadomość – mówi „Rz" Jarosław Gudział. I tłumaczy, że nieraz potrzeba wiele czasu, by znaleźć fragment uzasadnienia, który sąd interesuje.

Żadnych przeciwwskazań dla uzasadnień na formularzach nie widzi także adwokat Mariusz Paplaczyk.

– Obawiam się tylko, czy w sprawach wieloosobowych na gotowym druku nie zgubi się gdzieś indywidualizacja winy. – mówi „Rz". Przyznaje jednak, że bywają uzasadnienia objętością przypominające prace doktorskie lub habilitacyjne. Zupełnie niepotrzebnie.

Sędzia Barbara Piwnik uważa z kolei, że od początku, kiedy tylko wspomniano o reformie wymiaru sprawiedliwości, wskazywała na potrzeby zmian w procedurze karnej.

– Każde rozwiązanie, jak np. rezygnacja z zaliczania do materiału dowodowego czy odczytywanie zeznań, a więc wszystko to, co nie jest potrzebne dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, jest potrzebne. Jest jednak jeden warunek – strony i sędziowie znają cały materiał dowodowy – mówi „Rz".

Koniec z „lewymi" L4

Problem jest ogromny. Przykład? W lipcu 2016 r. policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali Beatę J., lekarza sądowego. Kobieta wystawiała zwolnienia lekarskie dla oskarżonych. Te umożliwiały przeciąganie procesów. Kobieta usłyszała 120 zarzutów. Sąd Rejonowy w Chełmie wyznaczył aż 41 terminów rozpraw, do skutku doszło zaledwie sześć. Powód? Oskarżony chorował.

Po zmianie ma się to zmienić. Bez względu na przyczynę nieobecności stron będzie można przesłuchać świadków i przeprowadzić inne dowody zaplanowane na konkretny termin rozprawy. O tym, czy tak się stanie, decydować ma w każdej sprawie orzekający sąd. Nowela przewiduje też możliwą reakcję oskarżonego, a właściwie jego obrońcy. Kiedy sąd dopuści do przesłuchania świadka pod nieobecność chorego podsądnego, a ten będzie istotny dla jego linii obrony, przesłuchanie będzie można uzupełnić. Adwokat będzie musiał jednak udowodnić, że tak właśnie jest.

Paplaczyk uważa, że sprawa zwolnień nie jest tak istotna. – Sądy już dziś nie godzą się na potwierdzenie przez lekarza sadowego długotrwałych zwolnień lekarskich. W takich sprawach żądają opinii biegłego medycyny sądowej.

Wyrok z e-maila

Pokrzywdzony, który nie będzie chciał lub mógł przychodzić na każdą z rozpraw, może liczyć na to, że wyrok zostanie mu wysłany. W grę wchodzi zwykły list, faks lub poczta elektroniczną.

Czytaj także: Koniec metody kopiuj-wklej w treści wyroków

Etap: trafi do Senatu

5 tys. stron akt sędzia Sądu Okręgowego w Elblągu odczytywał przez blisko rok

6 terminów rozpraw z planowanych 41 odbyło się w SR w Chełmie, bo podsądny był chory

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL