Do bestialskiego zabicia zwierząt doszło w lipcu 2025 r. w częstochowskiej dzielnicy Błeszno. Żona 46-letniego Jerzego S., która przebywała czasowo poza domem, zawiadomiła na policję, że jej mąż przez telefon zagroził, iż zabije należące do nich króliki i psy. W mieszkaniu policjanci nie zastali Jerzego S., ale nie było też królików. Podczas kolejnej interwencji w tym samym dniu funkcjonariusze spotkali Jerzego S. W jego organizmie stwierdzono prawie 2 promile alkoholu. 

Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, że zabił dwa króliki typu miniaturka przy użyciu pałki teleskopowej, włożył do reklamówki i wyrzucił do śmietnika. Wyraził skruchę. Okazało się, że w przeszłości był karany za spowodowanie wypadku drogowego, oszustwo i uszkodzenie ciała.   

Czytaj więcej

Uśmiercił siekierą psią rodzinę. "To bezprecedensowy wyrok"

Sąd zgodził się z prokuratorem: kara wolnościowa była zbyt łagodna

W styczniu br. Sąd Rejonowy w Częstochowie wyrokiem nakazowym skazał mężczyznę na karę 1 roku i 8 miesięcy ograniczenia wolności. To wolnościowa sankcja karna polegająca najczęściej na nieodpłatnej pracy społecznej. Prokurator wniósł sprzeciw, gdyż uznał, że taka kara jest zbyt łagodna.  

31 marca Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał Jerzego S. na karę 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz orzekł wobec niego zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres 5 lat. Ponadto sąd zasądził od Jerzego S. nawiązkę w kwocie 6000 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Wyrok jest nieprawomocny, prokurator złożył wniosek o pisemne uzasadnienie orzeczenia. Po jego otrzymaniu podejmie decyzję o ewentualnym zaskarżeniu wyroku. Za przestępstwo zabicia zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat. W przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem, kara ta wynosi od 3 miesięcy do lat 5.

Czytaj więcej

Śmierć strusia Zenka. Zapadł surowy wyrok