Ghalibaf, który ma być uczestnikiem negocjacji między USA a Iranem, napisał w serwisie X, że „Liban i cała Oś Oporu, jako sojusznicy Iranu, stanowią nierozłączną część zawieszenia broni (punkt 1 10-punktowej propozycji)” (chodzi o 10-punktowy plan Iranu, który jest podstawą ogłoszonego przez Trumpa 8 kwietnia 14-dniowego zawieszenia broni w wojnie USA i Izraela z Iranem).
Iran zarzuca Izraelowi naruszenie zasad zawieszenia broni. Prezydent Iranu podważa sens negocjacji w takich warunkach
Ghalibaf zwrócił też uwagę, że premier Pakistanu Szehbaz Szarif, przedstawiając warunki zawieszenia broni „wyraził się jasno” na temat Libanu (Szarif informował, że Liban jest częścią porozumienia).
„Naruszenia zawieszenia broni wiążą się z wyraźnie określonymi kosztami i MOCNĄ odpowiedzią” – dodał przewodniczący irańskiego parlamentu. „Ugaście pożar natychmiast” – dodał, co należy rozumieć jako apel o powstrzymanie się Izraela przed atakami na Liban.
Również prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył, że izraelskie ataki na Liban naruszają zawieszenie broni i mogą podważyć sens negocjacji pokojowych. Pezeszkian dodał, że Iran nie porzuci Libańczyków. Zarówno wpis Ghalibafa , jak i słowa Pezeszkiana można odczytać jako groźby zerwania zawieszenia broni przez Iran.
Wymiana ognia między USA, Izraelem a Iranem - stan na 6 kwietnia
8 kwietnia, już po ogłoszeniu przez Trumpa zawieszenia broni w wojnie z Iranem, Beniamin Netanjahu oświadczył, że porozumienie nie obejmuje Libanu, a Izrael przeprowadził najintensywniejsze, od wybuchu wojny, uderzenia na Liban. W atakach zginęło ponad 250 osób, w tym 91 w samym Bejrucie. Źródła libańskie mówią o ok. 1 000 rannych.
10 kwietnia w Islamabadzie mają rozpocząć się negocjacje pokojowe USA z Iranem.
Izrael kontynuuje ataki na Hezbollah. Żałoba narodowa w Libanie
Tymczasem premier Izraela Beniamin Netanjahu oświadczył, że jego kraj nadal będzie przeprowadzał uderzenia wymierzone w Hezbollah na terytorium Libanu, prowadząc działania z „precyzją i determinacją”. „Ktokolwiek działa przeciwko obywatelom Izraela, ucierpi” – napisał Netanjahu w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Donald Trump miał zażądać, by europejscy partnerzy skierowali swoje siły wojskowe w rejon Cieśniny Ormuz - podał „Der Spiegel”.
9 kwietnia Izrael nadal bombardował cele w Libanie. W związku z tymi atakami Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej miał ponownie zablokować Cieśninę Ormuz, której odblokowanie również było jednym z warunków zawieszenia broni. Izrael poinformował 9 kwietnia, że w nalocie w rejonie Bejrutu zginął Ali Yusuf Harshi, osobisty sekretarz i bratanek przywódcy Hezbollahu Naima Kassema. Wcześniej podano informację, że zginął sam Kassem, ale doniesienia te nie potwierdziły się. Hezbollah odpowiedział na izraelskie ataki wznowieniem ostrzału rakietowego terytorium Izraela.
W związku z atakami Izraela na Liban z 8 kwietnia w kraju ogłoszono dzień żałoby narodowej. 9 kwietnia nieczynne są urzędy państwowe.
Izrael prowadzi operację militarną w Libanie od 3 marca, czyli od momentu, gdy Hezbollah, w akcie solidarności z Iranem, przeprowadził ostrzał rakietowy północnego Izraela. Izraelska operacja przeciwko Hezbollahowi ma postać nie tylko ataków powietrznych; Izrael prowadzi też ograniczoną operację lądową w południowym Libanie.
Wielka Brytania i Francja apelują o rozszerzenie zawieszenia broni na Liban. Źródła w Pakistanie twierdzą, że rozciągnięcie zawieszenia broni na Liban, a także na Hutich w Jemenie ma być omawiane w czasie nadchodzących rozmów w Islamabadzie.