Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 24 na 25 maja:

Katastrofa budowlana na Filipinach: Co najmniej trzy ofiary śmiertelne, kilkanaście osób jest zaginionych

W filipińskim mieście Angeles, położonym na północ od Manilii, stolicy kraju, zawalił się będący w trakcie wznoszenia budynek. Spod jego gruzów wydobyto jak dotąd trzy ciała, ale pod gruzami nadal mogą znajdować się żywi ludzie – służby ratunkowe twierdzą, że mają odczyty z wykonanych nocą skanów zawalonej konstrukcji, które wskazują na oznaki życia. Jedną z ofiar jest 65-letni Malezyjczyk, którego ciało znaleziono w hotelu sąsiadującym z zawalonym budynkiem, który również ucierpiał w wyniku katastrofy budowlanej. 

Jedna osoba, którą udało się wydobyć spod gruzów, miała tętno, ale ostatecznie nie udało jej się uratować. Inna doznała zatrzymania akcji serca w czasie, gdy była uwięziona pod gruzami. 17 osób uznawanych jest za zaginione – w większości to robotnicy budowlani, którzy pracowali w budynku w momencie, gdy się zawalił. 

Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny zawalenia się będącego w budowie, wielopiętrowego budynku w Angeles – podaje agencja Reutera. Budynek, który się zawalił, miał być dziewięciopiętrowym hotelem. Władze twierdzą jednak, że wykonawca postanowił dobudować dodatkowe, dziesiąte piętro (na co nie miał pozwolenia). Na piętrze tym miał znajdować się basen. 

Burmistrz miasta Angeles Carmelo Lazatin powiedział dziennikarzom, że władze próbują skontaktować się z właścicielem budynku, by uzyskać od niego dodatkowe informacje, w tym potwierdzić, ilu robotników budowlanych pracowało na budowie w momencie, gdy doszło do katastrofy. 

Iran chce kontrolować ruch w cieśninie Ormuz również po wojnie

Mohsen Rezaei, doradca wojskowy najwyższego przywódcy duchowego Iranu, ajatollaha Modżtaby Chameneia, cytowany przez półoficjalną irańską agencję informacyjną Mehr oświadczył, że Iran ma prawo zarządzać cieśniną Ormuz. Jak dodał, jest to niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa tego państwa. – Zarządzanie przez Iran cieśniną Ormuz kończy 50-letni okres niestabilności w Zatoce Perskiej – miał powiedzieć Rezaei. Objęty sankcjami USA, doradca wojskowy najwyższego przywódcy duchowego Iranu, mówił też, że Iran chce zachować kontrolę nad wodami cieśniny Ormuz, by uniemożliwić rozmieszczanie sił wojskowych na wodach Zatoki Perskiej.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Iran otworzy cieśninę Ormuz i odda wzbogacony uran. Teheran nie potwierdza

Tymczasem przedstawiciele administracji USA twierdzą, że Iran co do zasady zgodził się, by w ramach negocjowanego porozumienia odblokować cieśninę Ormuz (w zamian za to USA zniosą blokadę irańskich portów) i pozbyć się zasobów wzbogaconego uranu, choć Waszyngton przyznaje, że szczegóły tego, jak ma do tego dojść, są jeszcze do ustalenia. Źródła irańskie twierdzą, że „realne formuły” rozwiązania sporu dotyczącego irańskich zapasów wzbogaconego uranu (ok. 400 kg) mają być dopiero wypracowane. Możliwe jest np. rozcieńczenie go (zmniejszenie zawartości izotopu uranu-235 w materiale, który wcześniej został wzbogacony) pod nadzorem ONZ.

Z kolei rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej gen. Ibrahim Zolfaghari ostrzegł, że „jeśli wróg zaatakuje cieśninę Ormuz, wówczas Iran przełamie blokadę morską i może wycofać się z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”.

Epidemia zakażeń wirusem Ebola w DR Konga rozwija się

Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował, że liczba przypadków możliwego zakażenia wirusem Ebola w DR Konga wzrosła do ponad 900, z czego 101 udało się potwierdzić. Władze DR Konga informują o 904 podejrzeniach zakażenia wirusem i 119 przypadkach zgonów, do których mógł doprowadzić wirus Ebola. 

Większość z tych przypadków i zgonów stwierdzono w prowincji Ituri, gdzie pojawiło się ognisko zakażeń związane ze szczepem wirusa o nazwie Bundibugyo, w przypadku którego nie ma jeszcze zatwierdzonej szczepionki ani leków wspierających leczenie zakażonych. Światowa Organizacja Zdrowia przyznaje, że ognisko zakażeń w DR Konga stwarza „bardzo wysokie” ryzyko dla tego kraju, ale jednocześnie podkreśla, że ryzyko, iż wirus zacznie się rozprzestrzeniać poza granicami Konga, jest niewielkie.