- W ciągu najbliższej dekady inwestycje w energetykę wyniosą bilion złotych, w infrastrukturę kolejową, drogową i morską – kilkaset miliardów złotych. Podobne nakłady planowane są w obszarach obronności, cyfryzacji i IT. Naszym celem jest, aby jak najwięcej z tej kwoty trafiło do rodzimych firm. To będzie koło zamachowe, które zmieni naszą gospodarkę na wiele lat – informował minister podczas czwartkowej konferencji w siedzibie Apatora, który podpisał właśnie umowę z Eneą na dostawę liczników o wartości ok. 300 mln zł.
Jesienią ubiegłego roku szef resortu aktywów państwowych powołał zespół ds. local content złożony z ekspertów oraz przedstawicieli ministerstw i instytucji publicznych, m.in. Urzędu Zamówień Publicznych, GUS, KUKE, BGK. Wszyscy oni mieli dyskutować nad koncepcją local content, nad definicją tego zjawiska i sposobami jego wdrażania. W czwartek minister ogłosił wyniki prac ekspertów.
MAP_prezentacja_Local_Content
MAP_prezentacja_Local_Content
Co to jest komponent krajowy?
- Local content to wartość towarów lub usług wytworzonych przez podmiot krajowy. Używamy świadomie określenia „podmiot krajowy”, ponieważ działamy w ramach Unii Europejskiej i szanujemy jej zasady, ale chcemy, aby jak największa część wartości powstawała w Polsce – mówił Balczun.
Podczas posiedzenia zespołu analizowano rozwiązania stosowane w innych krajach UE, które działając w ramach unijnych regulacji jednocześnie skutecznie realizują własny interes. - Przykładem jest Francja stosująca kryteria takie jak ślad węglowy, lokalne zatrudnienie, krótkie łańcuchy dostaw. Są to tzw. miękkie kryteria, zgodne z regulacjami UE, ale skutecznie wspierające krajowe firmy – informował minister. - To kierunek, który chcemy obrać - dodał.
Wyjaśniał też, jak mierzyć „krajowość” podmiotu. Wymienił następujące kryteria: ponad 50 proc. obrotów generowane w Polsce (waga 10 proc.), rzeczywisty właściciel znajduje się w Polsce (waga 25 proc.), główna działalność prowadzona jest w kraju (waga 25 proc.), podmiot posiada rezydencję podatkową w Polsce (waga 15 proc.), ponad 50 proc. pracowników opłaca podatki w Polsce (waga 15 proc.), podmiot ma siedzibę w Polsce i działa na terenie kraju minimum trzy lata (waga 10 proc.).
Czytaj więcej
Nie ma odwrotu od repolonizacji przemysłu i polskiej gospodarki – podkreślił w czwartek premier Donald Tusk. Jego zdaniem, potrzeba repolonizacji d...
Zmiana podejścia w zamówieniach, nie tylko cena
Zmienić się ma podejście do zamówień publicznych. Dotychczas dominującym kryterium była cena. - W modelu local content mówimy o szerszym pakiecie korzyści: podatkach, miejscach pracy, wpływie na gospodarkę. Te zasady zostaną ujęte w Kodeksie Dobrych Praktyk Local Content. Będzie on zawierał rekomendacje dla zarządów spółek Skarbu Państwa oraz konkretne wytyczne i wskaźniki – tłumaczy Wojciech Balczun.
Monitorowanie i pomiar local content będzie następować we współpracy z GUS. Wdrożenie z sukcesem tej idei przełoży się pozytywnie na wiele obszarów, w tym na miejsca pracy, transfer technologii, rozwój sektora prywatnego, rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego, wzrost innowacyjności i rozliczne synergie. To również budowa bardziej odpornych i elastycznych łańcuchów dostaw, mniej podatnych na zawirowania geopolityczne i presję cenową.
Szef resortu aktywów państwowych zapowiedział też kolejne kroki: publikację kodeksu dobrych praktyk, powołanie pełnomocników ds. local content, organizację Dni Dostawców, działania edukacyjne i aktywny dialog z rynkiem.
- Naszym celem jest stworzenie rozwiązania możliwie szerokiego i inkluzywnego, uwzględniającego zarówno firmy krajowe, jak i podmioty międzynarodowe działające w Polsce. Elementem tej strategii jest również internacjonalizacja, ekspansja polskich firm na rynki zagraniczne. To moment przełomowy. Nie chodzi o nacjonalizm gospodarczy, lecz o racjonalne wzmacnianie komponentu krajowego w ramach obowiązujących zasad. Apeluję do wszystkich środowisk gospodarczych o współpracę. Jesteśmy otwarci na dialog i gotowi do wspólnego działania – podsumował swoje wystąpienie minister.