Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Péter Magyar cieszy się ze zwycięstwa
Teraz mogę to już powiedzieć otwarcie: chcę Budapesztu w Warszawie! Przez długie lata to hasło, które po raz pierwszy wypowiedział Jarosław Kaczyński, oznaczało coś odwrotnego, niż to, co się wydarzyło 12 kwietnia na Węgrzech. Chodziło o budowę autorytarnego, antyeuropejskiego systemu, który depcze podstawowe reguły państwa prawa.
Właśnie dlatego, choć Węgry to niewielki kraj położony na obrzeżach Unii, w to głosowanie zaangażowali się zarówno Donald Trump oraz J.D. Vance, jak i Władimir Putin. A także Karol Nawrocki i sam lider PiS. Stawkę tej gry dobrze sformułowała dwa tygodnie temu w trakcie „Marszu Patriotów” w Budapeszcie liderka skrajnej prawicy we Francji, Marine Le Pen. Zapowiedziała, że zwycięstwo Fideszu uruchomi dynamikę, która pozwoli na przejęcie przez jej rodzinę politycznej władzy nie tylko w jej rodzimym kraju, ale także Polsce, Hiszpanii i Włoszech, gdzie odbędą się wybory parlamentarne w 2027 r. I spowoduje, że w Radzie UE przeciwnicy integracji zdobędą kwalifikowaną większość, która pozwoli im szybko rozmontować integrację.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: