Szanowany budapesztański instytut Median opublikował sondaż przeprowadzony w przededniu wyborów, który daje ogromną przewagę opozycyjnej Tiszy. Partia ta uzyskała w nim 55 proc. głosów wobec 38 proc. dla Fideszu. Wszystkiemu temu towarzyszy rekordowa, przekraczająca 80 proc. frekwencja. Jeśli te wyniki się sprawdzą, kto zapewnił zwycięstwo ugrupowaniu Pétera Magyara?
Szabolcs Panyi: Wzrost frekwencji w stosunku do 2022 r. notujemy w całym kraju, we wszystkich obwodach. Jednak najmocniej wzrosła ona w Budapeszcie i dużych miastach: tam, gdzie zwolennicy opozycji są najsilniejsi. To jest klucz do zrozumienia zwycięstwa Tiszy.
Szabolcs Panyi: Péter Magyar zmobilizował młodych wyborców dzięki mediom społecznościowym
Kim są ci nowi wyborcy?
W piątek na Placu Bohaterów w Budapeszcie Magyar zorganizował ogromny koncert. Moi znajomi, którzy tam byli, żartowali, że czuli się starzy, bo średnia wieku nie przekraczała 25 lat. Zmobilizowali się więc przede wszystkim młodzi. To był zresztą jedyny wielki, niewykorzystany rezerwuar wyborców. Do tej pory, tak jak w wielu innych krajach, także na Węgrzech im starsze roczniki, tym chętniej chodziły do wyborów. Teraz, po raz pierwszy, masowo poszli głosować młodzi.
Czytaj więcej
Viktor Orbán nie zabije mnie. Wie, że to by wywołało rewolucję – mówił przed dwoma laty w rozmowie z „Rzeczpospolitą” nowy lider węgierskiej opozyc...
Jak Magyar to osiągnął?
Przede wszystkim poprzez media społecznościowe. Od 2024 r. jego zasięgi na Facebooku, TikToku, Instagramie były nieporównywalnie większe niż Fideszu. Magyar wiedział, że tradycyjne media w tym telewizja, radio czy prasa, pozostają pod kontrolą Orbána. Przekształcił więc swoją słabość w sukces – skoncentrował się na tych kanałach dojścia do młodych, które okazały się najskuteczniejsze. Po wtóre, Tiszę poparli wpływowi wśród młodych artyści, piosenkarze, influencerzy, jak Azahriah. Wreszcie Péter Magyar zbudował wizerunek polityka, z którym młodzi Węgrzy mogą się identyfikować. Jest dynamiczny, pełen energii, przystępny. Nosi buty sportowe, dżinsy, jak oni. Orbán sprawiał natomiast w tej kampanii wrażenie człowieka starego, wręcz schorowanego, bez siły przebicia, pomysłów. Do tej pory jego wiece były tylko dla wybranych. Gdy w końcu musiał to zmienić, spotkał się ze spontaniczną krytyką. Ludzie nieraz gwizdali na jego widok.
Magyar rozwinął jednak też ogromną kampanię na wsi. Udało mu się przyciągnąć dotychczasowych wyborców Fideszu?
Czytaj więcej
Po 16 latach rządów Viktora Orbána Węgrzy są biedniejsi od Rumunów, mają najbardziej skorumpowany kraj w UE, a wielu boi się choćby wspomnieć głośn...
To jest drugi, obok pozyskania młodych, element strategii wyborczej, jaką wdrażał od dwóch lat. W wielu małych miejscowościach był od 2024 r. nawet sześć razy! A w ostatnim tygodniu brał udział w 5-6 wiecach dziennie, podczas gdy Orbán organizował jeden. I z pewnością Magyarowi udało się w ten sposób w jakimś stopniu podważyć twardy elektorat Fideszu. Ostatnie swoje spotkanie z wyborcami premier zorganizował na stosunkowo małym placu na Górze Zamkowej w Budzie. Ale mimo to nie udało się tego placu zapełnić.
Węgrzy z diaspory zawsze masowo głosowali korespondencyjnie na Orbána. To się zmieniło?
Nie. Nadal popierają Fidesz. Ale jednak w mniejszym stopniu. I to nie wystarczyło, aby zmienić ostateczny wynik wyborów.
Czytaj więcej
Przez szesnaście lat rządów Fidesz tak przebudował ordynację wyborczą, że opozycyjną Tiszę musi poprzeć przynajmniej 5 proc. więcej wyborców, aby z...
Ujawnione rozmowy Pétera Szijjártó z Siergiejem Ławrowem. „Nawet część wyborców Fideszu uznała, że sprawy poszły za daleko”
Ujawnił pan nagrania rozmów między szefem węgierskiej dyplomacji Péterem Szijjártó a jego rosyjskim odpowiednikiem Sergiejem Ławrowem. Jaką rolę to odegrało w kampanii?
Na wspomnianym piątkowym koncercie młodzi co jakiś czas krzyczeli: „Rosjanie, do domu!”. Widać, że byli oburzeni tymi rewelacjami. Owszem, wszyscy wiedzieli, że Orbán ma bliskie związki z Kremlem. Ale jedna rzecz to o tym czytać, a całkiem inna słuchać nagrań rozmów. Wtedy wszystko staje się jasne, nie ma żadnych wątpliwości. Widać, jak daleko poszła ta współpraca. Węgrzy poczuli się tym zażenowani. Nawet część wyborców Fideszu uznała, że sprawy poszły tu za daleko. Zaczęli nabierać wątpliwości co do reżimu. Tym bardziej że pojawiało się też coraz więcej innych skandali, jak próba przebicia się ludzi z kręgu władzy do systemów informatycznych Tiszy.
Wnuczka zamordowanego przez Rosjan przywódcy rewolucji z 1956 r. Imre Nagy'ego, z którą się skontaktowałem, wyrażała żal, że Węgrzy zapomnieli o sowieckiej okupacji…
W szczególności część starszych wyborców musiała uznać, że nie mogą w taki sposób zdradzać ideałów młodości. Pozwolić na takie wspieranie przez Orbána Kremla.
Viktorowi Orbánowi w kampanii wyborczej zabrakło pomysłów
Orbán źle ustawił tę kampanię?
To była jego najgorsza kampania wyborcza od 2002 r. Wtedy co prawda wybory przegrał, ale uzyskał dobry wynik. Teraz zabrakło mu pomysłów. Oparł swoje ataki na kłamstwach, które jednak łatwo było odsłonić. Jak zarzut z lata zeszłego roku, że Tisza szykuje ogromne podwyżki podatków, co było całkowicie wyssane z palca. Antyukraińska i antyeuropejska propaganda Fideszu zderzała się z realiami życia codziennego Węgrów i po prostu nie była skuteczna.
Orbán nie powinien zamiast tego skoncentrować się właśnie na problemach życia codziennego Węgrów, jak to zrobił Magyar?
Powinien. Tylko co miałby im zaoferować? Doprowadził kraj do kryzysu, więc chciał odwrócić uwagę ludzi od tego.
Asem w rękawie Orbána miał być przyjazd tuż przed dniem głosowania wiceprezydenta USA J.D. Vance’a…
To niczego nie zmieniło. Wiceprezydenta USA przywitały puste ulice Budapesztu.
To jest koniec politycznej kariery Orbana?
Zobaczymy.