Węgrzy wrzucają w tę niedzielę dwie karty do głosowania. Pierwsza dotyczy konkretnego kandydata w danym okręgu. Tu obowiązuje ordynacja większościowa: wygrywa ten, kto dostanie więcej głosów. W ten sposób zostanie desygnowanych 106 spośród 199 deputowanych przyszłego parlamentu.
Do tego dochodzi jednak lista krajowa. Tu obowiązuje ordynacja proporcjonalna, ale z uwzględnieniem złożonego systemu „kompensacji niewykorzystanych głosów” we wspomnianym głosowaniu w okręgach. W taki sposób do parlamentu dostanie się 93 deputowanych.