W analizie strategicznej przygotowanej przed rozpoczynającym się 29 maja w Singapurze Szczytem Bezpieczeństwa Azji Shangri-La, organizowanym przez IISS czytamy, że świat stoi u progu nowego wyścigu zbrojeń nuklearnych, w centrum którego znajduje się rejon Azji i Pacyfiku. Forum Shangri-La co roku gromadzi ministrów, generałów, szefów wywiadu, dyplomatów, analityków i producentów broni z całego świata.

Reklama
Reklama

Analiza: Konflikt Chin i USA o Tajwan może doprowadzić do eskalacji nuklearnej

„Państwa regionu i te, które mają w nim strategiczne interesy, rozszerzają arsenały nuklearne, podczas gdy państwa nienuklearne dążą do uzyskania zdolności do przeprowadzania uderzeń konwencjonalnych dalekiego zasięgu” – pisze IISS w analizie strategicznej, dodając, że działania te „zagrażają strategicznej stabilności”. 

156-stronicowa analiza zajmuje się m.in. zmieniającymi się doktrynami militarnymi w regionie, a także tym, jak może rozwinąć się konflikt o Tajwan. 

Czytaj więcej

Chiński dysydent uciekł pontonem do Korei Południowej. Wcześniej próbował dopłynąć do Tajwanu

Chociaż USA i Chiny miałyby odmienne cele w przypadku wybuchu takiego konfliktu – Chińczycy chcieliby utrzymania sił USA i ich sojuszników z dala od Tajwanu, podczas gdy USA chciałyby wspomóc Tajwan w odparciu chińskiej inwazji – to jednak obie strony przeprowadziłyby zapewne szeroko zakrojone operacje wojskowe we wszystkich domenach (na lądzie, na morzu i w powietrzu). 

„Konflikt z Chinami stwarzałby ryzyko eskalacji, potencjalnie na poziomie nuklearnym, biorąc pod uwagę znaczenie strategiczne Tajwanu dla Pekinu” – czytamy w analizie.

„Obecnie jest bardzo mało dostępnych publicznie dowodów wskazujących, że obie armie rozumieją mechanizmy bezpieczeństwa zapobiegające eskalacji lub zasady prowadzenia działań, które powstrzymywałyby obie strony przed atakowaniem kluczowych systemów dowodzenia, łączności, wywiadu i rozpoznania drugiej strony” – przekonuje w raporcie IISS. 

„Możliwość eskalacji nuklearnej będzie więc nadal unosić się nad każdym dużym konfliktem USA z Chinami” – konkluduje think tank. 

Tajwan i jego peryferyjne wyspy

Tajwan i jego peryferyjne wyspy

Foto: PAP

Obecnie arsenał nuklearny USA jest wielokrotnie większy niż chiński, ale przedstawiciele administracji USA i eksperci ds. kontroli zbrojeń przyznają, że Chiny rozwijają swój arsenał nuklearny znacznie szybciej niż inne mocarstwa atomowe. Analizy mówią, że do 2030 roku Chiny mogą dysponować 1 000 głowic nuklearnych, a więc arsenałem stanowiącym ok. 25 proc. arsenału nuklearnego USA. Federacja Amerykańskich Naukowców, think tank zajmujący się m.in. bronią nuklearną szacuje, że Rosja ma obecnie ok. 4 400 gotowych do użycia głowic atomowych, USA – 3 700, a Chiny – 620. 

Xi Jinping przestrzegał Donalda Trumpa, że sprawa Tajwanu może doprowadzić do konfliktu Chin z USA

W Szczycie Bezpieczeństwa Azji Shangri-La weźmie udział sekretarz obrony USA Pete Hegseth, którego wystąpienie na tym forum zaplanowane jest na 30 maja. Chiny nie potwierdziły jeszcze, czy ich minister obrony Dong Jun weźmie udział w szczycie. 

W czasie niedawnego szczytu w Pekinie Xi Jinping ostrzegał Donalda Trumpa, że kwestia Tajwanu jest najważniejszą sprawą w relacjach USA z Chinami. – Jeśli sprawa zostanie odpowiednio rozwiązana, relacje między naszymi państwami pozostaną stabilne. Jeśli nie zostanie dobrze rozwiązana, dwa państwa się zetrą lub nawet znajdą się w stanie konfliktu, co sprawi, że całość relacji chińsko-amerykańskich znajdzie się w bardzo groźnej sytuacji – miał przestrzec Xi.

Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Pekin deklaruje, że chciałby doprowadzić do pokojowego zjednoczenia z wyspą, ale jednocześnie nigdy nie wykluczył siłowego przywrócenia suwerenności nad wyspą. USA formalnie nie utrzymują relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale faktycznie pozostają najważniejszym sojusznikiem Tajpej, dostawcą nowoczesnego uzbrojenia dla tajwańskiej armii.