fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Przetargi: zmowa może oznaczać 8 lat pozbawienia wolności

Adobe Stock
Przez ustawianie przetargów państwo traci miliony. A za udział w tym procederze grozi tyle samo co za sfałszowanie podpisu. Rząd chce, by kary były surowsze.

W 2018 r. policja wszczęła 134 postępowania o zmowę przetargową; stwierdziła zaledwie 44 przestępstwa. Rok wcześniej było podobnie. Wyrokiem kończy się mniej niż połowa stwierdzonych przestępstw. Jakie kary zapadają?

Najczęściej rok pozbawienia wolności, i to najczęściej w zawieszeniu na czas próby. Najwyższy wyrok, jaki może zapaść z art. 305 kodeksu karnego, to dziś trzy lata więzienia.

– To za mało ze względu na społeczną szkodliwość wielu takich czynów, a i karalność przestępstw zagrożonych taką karą ustaje z upływem pięciu lat od ich popełnienia – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości.

Droga do kryminału

Teraz sankcje mają być dotkliwsze. Dla tych, co utrudniają przetarg, przewidziano do trzech lat pozbawienia wolności. Jeśli ktoś będzie wywierał wpływ na wynik przetargu i w tym celu np. poda nieprawdziwe informacje, działając na szkodę właściciela mienia, odpowie już surowiej – do pięciu lat więzienia. Kiedy w grę wejdzie jeszcze korupcja – kara ma wynosić do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Ściganie tych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego. Kiedy jest nim Skarb Państwa – z urzędu. Projekt zmian w kodeksie karnym trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Podobnie jak projekt prawa zamówień publicznych. Powód zmian?

– Przez ustawianie przetargów państwo traci miliony, tymczasem za udział w zmowie grozi mniej niż za podrobienie podpisu – uważa rząd. A to wręcz zachęca potencjalnych sprawców, o czym często mówią śledczy ścigający takie nadużycia.

Co na to prawnicy?

Wojciech Rudzki, adwokat, uważa, że podwyższenie kar za tego rodzaju przestępczość nie ma żadnego wpływu na to, że więcej będzie kar z art. 305 kodeksu karnego. Problemem jest bowiem rzadka ich wykrywalność – twierdzi adwokat. I dodaje, że zmowa przetargowa należy do przestępstw, w których żadna ze stron nie ma interesu, by wyszły one na jaw. – Przestępstwo z art. 305 kodeksu karnego ma charakter powszechny – zwraca uwagę adwokat. I przypomina, że jego sprawcą może być każda osoba fizyczna podlegająca odpowiedzialności karnej. Kara może być nałożona nie tylko na urzędników organizujących przetarg, ale także na podmioty, które nie występują jako oficjalni uczestnicy, na przykład przedstawiciele innych firm niż te, które złożyły oferty. Pod warunkiem, że swoim działaniem utrudniają, udaremniają przetarg albo uczestniczą w zmowie przetargowej. Przesłanką przypisania odpowiedzialności z art. 305 kodeksu karnego jest umyślne działanie sprawcy.

Przykłady? Trzy spółki informatyczne zawarły zmowę przetargową. Wspólnie usiłowały wpłynąć na wynik trzech postępowań o zamówienia publiczne na hosting i kolokację serwerów. Łączne kary nałożone przez UOKiK to blisko milion zł.

Zdarzają się wpadki

Dowody na zawarcie zmowy zdobyto podczas przeszukania w siedzibach firm. Znaleziono tam dokumenty elektroniczne, które świadczą o wspólnych uzgodnieniach w trzech przetargach. Przedsiębiorcy stosowali mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert. Różnicowali cenowo swoje propozycje, a kiedy okazywały się one kolejno najniższe w przetargu, zwycięzca doprowadzał do odrzucenia swojej oferty.

– Wygranie jednego przetargu, na np. świadczenie usług na szeroką skalę, może ustawić firmę na lata. To ogromna pokusa – mówi „Rzeczpospolitej" Tomasz Falkowski, radca prawny, który ma na swoim koncie kilka takich spraw.

Inny przykład? O zmowę przy przetargu na obsługę polskiej prezydencji w Unii Europejskiej prokuratura oskarżyła 15 osób.

Śledczy rozliczają osoby zaangażowane w ustawienie kompleksowej obsługi spotkań i konferencji podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. W sądzie jest akt oskarżenia przeciwko 15 osobom, które – jak twierdzi prokuratura – zawiązały przestępcze porozumienie. Śledczy rozliczyli osoby zaangażowane w ustawienie kompleksowej obsługi spotkań i konferencji podczas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Działania oskarżonych, którzy weszli w zmowę, spowodowały szkodę w mieniu Skarbu Państwa na co najmniej 14 mln zł.

Inny przykład? Zdarzało się, że startujący do przetargu rozpowszechniali nieprawdziwe informacje, wręcz plotki, o kontroferentach. W pewnej sprawie, w której chodziło o zakup nieruchomości, o jednym z oferentów mówiło się, że jest bankrutem, że czeka go rozwód, z którego wyjdzie w samych skarpetach. Wszystko po to, by zwiększyć szanse innych.

Wprowadzenie w błąd składającego ofertę nie musi być zamierzone. To prokurator ma udowodnić, że takie działanie jest celowe.

Sporo zawiadomień o popełnieniu przestępstwa pochodzi od osób, które startowały w przetargu, ale go nie wygrały. W ten sposób szukają szansy na przyszłość. Najczęściej zarzuty są gołosłowne, ale sprawę zbadać trzeba.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA