fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Karczewski: Nie planujemy rekonstrukcji rządu

Nie jest rolą ambasadora bronić dziennikarzy i korporacji
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Politycy, którzy mówią o aferze KNF jako aferze PiS, powinni dostać pozwy – twierdzi marszałek Senatu.

Rz: Czy ambasador USA Georgette Mosbacher przekroczyła granicę swoich kompetencji, pisząc do premiera Morawieckiego ws. niezależności mediów?

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu, PiS: Spotykam się z panią ambasador i mamy dobre relacje. Pani ambasador Mosbacher rozumie sprawy Polonii i wie, jakie znaczenie ma Polonia w USA. Myślę, że może brakuje jej trochę doświadczenia dyplomatycznego, ale to zrozumiałe, gdy ktoś pełni taką funkcję po raz pierwszy.

Mosbacher wytyka rządowi, że bardziej zainteresowany jest zwalczeniem niezależnych mediów niż ekstremistów, których dotyczył materiał TVN.

Pani ambasador głównie wyraziła troskę o wolność mediów i wolność słowa. W Polsce mamy i jedno, i drugie. Nasz kraj, podobnie jak USA, jest przywiązany do tych wartości. Nie są i nie będą one zagrożone, póki rządzi PiS. List pani ambasador w tej sprawie nie był potrzebny. Tworzy fałszywy obraz sytuacji w Polsce. Politycy przecież mają prawo oceniać media, nie zgadzać się z dziennikarzami i publicznie wyrażać swoje opinie. W „Rzeczpospolitej" np. przeczytałem, że trwa „zimna wojna" między mną a marszałkiem Sejmu, co jest absolutną nieprawdą, gdyż stosunki między mną a marszałkiem Kuchcińskim są bardzo dobre, koleżeńskie. Mimo że czasem się różnimy. Autor artykułu nawet nie pofatygował się, żeby do mnie zadzwonić i poznać moje stanowisko. Mam o tym nie mówić, bo nie można krytykować mediów?

Nie jest tajemnicą, że są duże różnice między panem a Markiem Kuchcińskim w związku z przygotowywanym projektem zmian poruszania się po parlamencie. Ale wróćmy do kwestii relacji polsko-amerykańskich.

List pani ambasador nie ma żadnego wpływu na relacje polsko-amerykańskie. Najmniejszego. Opierają się one na fundamencie wspólnoty interesów. Polegają na szczerości i szczery list pani ambasador spotkał się ze szczerą reakcją polskiego rządu. Te sojusznicze relacje polegają na tym, że sojusznicy mogą szczerze komunikować swoje stanowiska.

Pani ambsador ma wsparcie Białego Domu, została dobrze oceniona przez rzeczniczkę Departamentu Stanu.

Ambasador Mosbacher czuje Polskę i czuje atmosferę naszego kraju.

Witold Waszczykowski ocenił ambasador jako niedoświadczoną celebrytkę.

Jest niedoświadczoną dyplomatką. Debiutuje w roli ambasadora. Ma prawo do błędów – jak każdy, nawet dziennikarze. Myślę, że był to incydent, o którym nie warto pamiętać.

Czy operatorowi TVN powinny zostać postawione zarzuty prokuratorskie?

Na miejscu operatora nie wczuwałbym się tak w rolę.

Pracował jako wcieleniowiec w śledztwie dziennikarskim.

Śledztwo dziennikarskie, którego rezultat nie został upubliczniony przez dziewięć miesięcy. W tym materiale są wydarzenia, które powinny zostać zgłoszone organom ścigania, a nie przetrzymywane na jakąś okazję. To budzi wiele wątpliwości co do motywacji dziennikarzy.

Na miejscu ambasador Mosbacher nie broniłby pan dziennikarzy, którzy prowadzili śledztwo?

Nie jest rolą ambasadora bronić dziennikarzy. Nie jest rolą ambasadora bronić interesów korporacji.

A jednak prokuratura wycofała się z postawienia zarzutów operatorowi TVN?

Polska bardzo poważnie traktuje takie zdarzenia i prace prokuratury są kontynuowane.

Prokuratura działa pod wpływem nacisku opinii społecznej?

Prokuratura w Polsce nie działa pod niczyim wpływem. Jest niezależna.

Co z reformą mediów?

Osobiście opowiadam się za dekoncentracją mediów. To nie jest zdrowa sytuacja, gdy właścicielami mediów w Polsce są zagraniczne koncerny. To trzeba zmienić. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w Niemczech czy we Francji. Być może powinniśmy zastosować model francuski.

Nie powinno być tak, że telewizja informacyjna, której właścicielem jest amerykański koncern, informuje o polskich sprawach i ma wpływ na polską opinię publiczną?

Nie powinno. Nie ma w USA telewizji francuskiej czy niemieckiej informującej o sprawach Amerykanów. Jestem zwolennikiem repolonizacji mediów, banków i innych instytucji. Te instytucje powinny należeć w większości do Polaków.

Prace nad ustawą dekoncentracyjną trwają?

Nie wiem. W Senacie nad nimi nie pracujemy.

Czyją aferą jest sprawa KNF?

Sprawa KNF jest aferą Marka Ch.

Adam Glapiński, szef NBP, wystawił mu świadectwo moralności.

Adam Glapiński zna pana Marka Ch. Miał o nim dobre zdanie. Mógł się mylić.

Czy Adam Glapiński, którego Ch. jest protegowanym, powinien podać się do dymisji?

W żadnym razie. Adam Glapiński nie miał żadnego udziału w tej sprawie. Nie można prezesa NBP winić za to, że znał człowieka i miał o nim dobre zdanie.

Powstanie sejmowa komisja śledcza ds. afery KNF?

Nie jest potrzebna w Sejmie kolejna komisja śledcza. Służby i wszelkie instytucje państwa zadziałały szybko i sprawnie. A komisje powołuje się wtedy, gdy one zawodzą.

CBA weszło do gabinetu b. szefa KNF po tym, jak zdążył wrócić z Singapuru i spędzić kilka godzin w swoim biurze.

Nie wiem tego. To nie jest powód do powołania komisji śledczej. Nie ma takich przesłanek jak ws. wyłudzeń VAT, gdzie w Ministerstwie Finansów lobbyści mieli swój gabinet, a PO–PSL broniła się na wszelkie sposoby przed komisją. Komisja śledcza mogłaby tylko zaszkodzić pracy prokuratury. W sprawie KNF państwo zadziałało sprawnie i błyskawicznie.

W tle afery Komisji Nadzoru Finansowego Sejm przyjął poprawki do ustawy o prawie bankowym. Wśród nich poprawkę dotyczącą przejmowania banków za złotówkę. Autorem poprawki jest członek sejmowej Komisji Finansów Publicznych Kazimierz Smoliński. Nie wie, dlaczego ją złożył. Powinna powstać komisja?

Musiał wiedzieć. To nie była poprawka tajna. Politycy, którzy mówią o aferze KNF jako aferze PiS, powinni dostać pozwy sądowe.

Czy pod koniec roku lub na początku przyszłego dojdzie do rekonstrukcji rządu?

Rekonstrukcja nie jest planowana. We wtorek brałem udział w czterogodzinnym spotkaniu kierownictwa PiS i ten temat nie był poruszany.

O rekonstrukcji decyduje kierownictwo PiS?

Premier w porozumieniu z kierownictwem partii, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, prezydium komitetu politycznego i komitetem politycznym.

Beata Szydło i Anna Zalewska mają kandydować do PE.

To nie znaczy, że teraz miałaby nastąpić rekonstrukcja rządu. Do wyborów europejskich zostało sporo czasu.

Wybory europejskie będą dla PiS trudne?

Każde wybory są wyzwaniem. Trend dla PiS jest pozytywny. Wygraliśmy wybory samorządowe, rządzimy w połowie sejmików, a wcześniej rządziliśmy w jednym, liczba osób głosujących na PiS jest większa w porównaniu z poprzednimi wyborami samorządowymi. Opozycja nas nie zatrzyma. Mam nadzieję, że wygramy wybory do Parlamentu Europejskiego, do Sejmu i Senatu oraz wybory prezydenckie, dzięki czemu będziemy mogli kontynuować dobrą zmianę.

Czy powinna zostać zwołana RBN ws. konfliktu ukraińskiego?

Nie ma takiej potrzeby. Polska jest bezpieczna, o czym zapewniał szef MON. Liczę, że w ramach UE i ONZ zostaną rozszerzone sankcje wobec Rosji.

Otoczenie o. Rydzyka naciska na PiS i chce zaostrzenia prawa aborcyjnego. Dojdzie do tego w tej kadencji?

Jako katolik praktykujący jestem całkowicie przeciwny aborcji i eutanazji. Jako polityk obawiam się, że zmienione dzisiaj prawo w tej materii mogłoby zostać w przyszłości zmienione niekorzystnie. Poczekajmy na opinie TK ws. wniosku grupy posłów, który został w tej sprawie złożony do Trybunału. Nie powinno się na TK wywierać presji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA