fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Fogiel: Jarosław Kaczyński w nikogo nie rzucał kamieniem

Twitter/Radosław Fogiel
Mamy w Polsce spór co do roli rodziny, ale nie ma miejsca na agresję i przemoc. W żaden sposób siły polityczne za to nie odpowiadają - mówił w "Faktach po Faktach" zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

Radosław Fogiel, wraz z Cezarym Tomczykiem z PO-KO, był gościem "Faktów po faktach", w których przede wszystkim komentowano zajścia podczas Marszu Równości w Białymstoku.

Uczestnicy marszu zostali brutalnie zaatakowani przez kiboli. W ich stronę poleciały nie tylko wulgarne wyzwiska, ale i petardy, kamienie i butelki. Policja zidentyfikowała już 72 chuliganów zakłócających marsz.

Na pytanie, czy jako reprezentant PiS bierze na siebie odpowiedzialność za akty nienawiści, jakie miały wówczas miejsce, Fogiel odparł: - Nie, dlaczego miałbym.

Stwierdził, że w Polsce każde środowisko ma prawo do demonstrowania swoich poglądów, ale żadne z nich nie ma prawa do przemocy i "na robienie na tym polityki".

Przytoczona przez prowadzącą Katarzynę Kolendę-Zalewską słowa Jarosława Kaczyńskiego, który pod koniec kwietnia mówił o ruchu LGBT jako o zagrożeniu dla dzieci i rodziny, Fogiel przyznał, że ta wypowiedź wpisuje się w spór ideologiczny, ale "Jarosław Kaczyński na żadnej manifestacji w nikogo nie rzucał kamieniem".

Fogiel zapewnił, że jeśli wśród osób, które atakowały uczestników marszu byli członkowie PiS, powinni oni również ponieść za to odpowiedzialność.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA