Po radiowozach – oznakowanych i nieoznakowanych – fotoradarach, dronach, monitoringu wizyjnym teraz policja użyła lornetek. Wszystko w związku z wrześniową akcją „Telefon". Prowadzą ją niemal wszystkie europejskie drogówki. Akcja jest objęta patronatem Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego TISPOL.
Efekt widać jak na dłoni.
Każdego dnia za wykroczenie w postaci używania telefonu komórkowego w czasie prowadzenia pojazdu karanych jest ponad 280 osób. W akcjach takich jak „Telefon" liczba mandatów rośnie. Z wstępnych danych z największych komend w kraju wynika, że jest ich już ponad 2 tysiące (np. w woj. kujawsko-pomorskim w jeden dzień policja wystawiła 250 mandatów, w małopolskim 230, a w podkarpackim 125).
Czytaj także: Bezpieczna ścieżka i postój dla dobra rowerzysty
Kierujący muszą pamiętać, że „korzystanie z telefonu" to nie tylko rozmowa. Tak samo zabronione jest pisanie esemesów, przeglądanie internetu, przewijanie menu itp.
Coraz więcej jest telefonów i coraz chętniej z nich korzystamy, niestety, także za kierownicą – mówią w drogówce. Jej funkcjonariusze podejmują wszelkie próby eliminowania tych zagrożeń zarówno w codziennej służbie patrolowej, jak i w prowadzonych akcji.
Nie ma wątpliwości, że ma to wpływ na wzrost liczby ujawnianych wykroczeń. Ostatni pomysł to wykorzystywanie lornetek.
Jak to działa? Używając lornetek, policjanci są w stanie zauważyć kierowcę z telefonem przy uchu ze sporej odległości, zanim on sam dostrzeże policjantów. Na nic się więc zda chowanie komórki w ostatnim momencie.
Bardzo pomocny w wyłapywaniu niezdyscyplinowanych kierowców jest też monitoring.
Policjanci analizują nagrania w centrum monitoringu miejskiego. Kiedy numer rejestracyjny auta zostanie ustalony, drogówka wystawia mandat na odpowiednią osobę i kwotę.
W Polsce za używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy po niedawnym zaostrzeniu przepisów grozi 200-złotowy mandat i pięć punktów karnych.
W Europie kary są dużo wyższe. Przykłady? W Hiszpanii mandat wynosi 200 euro, w Wielkiej Brytanii 200 funtów, we Francji 135 euro, a w Niemczech 100 euro.
Policja radzi, że gdy nie możemy obejść się bez telefonu, bo np. jest naszym narzędziem pracy, powinniśmy wyposażyć się w tzw. zestaw słuchawkowy, za pomocą którego można prowadzić rozmowę telefoniczną bez użycia rąk. Niektóre charakteryzują się całkowitą obsługą głosową.