fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Kto rozstrzygnie o ważności wyborów prezydenckich?

AdobeStock
Po uchwale trzech izb Sądu Najwyższego są wątpliwości co do rozstrzygania protestów wyborczych przez nową Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Do wyborów prezydenckich zostały niecałe trzy miesiące. Tymczasem pojawiają się wątpliwości, którzy sędziowie mają badać protesty wyborcze i stwierdzić ważność wyboru. Bez takiego orzeczenia prezydent elekt nie może objąć urzędu.

Ustawa i uchwała

Zgodnie z kodeksem wyborczym w ciągu 14 dni od ogłoszenia przez Państwową Komisję Wyborczą wyników wyborów wyborca lub komitet wyborczy mogą wnosić protesty przeciwko wyborowi. Wnosi się je do Sądu Najwyższego, który rozpatrują sprawy w składzie trzyosobowym w postępowaniu nieprocesowym (jeden z trybów cywilnych), wydając opinię w zakresie danego protestu. Na podstawie tych opinii oraz sprawozdania PKW Sąd Najwyższy w składzie całej nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (art. 26 ustawy o SN) rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta. Ma na to 30 dni.

Rzecz w tym, że w uchwale trzech połączonych izb SN (bez udziału tej nowej) z 23 stycznia br. zakwestionowano niezależność nowych sędziów i ustanowiono tryb weryfikacji orzeczeń wydanych z ich udziałem. Pytanie, jak owa uchwała, jeśli nie zostanie do tego czasu zamrożona np. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, do którego zaskarżono przepisy, na podstawie których ją wydano, wpływa na procedurę protestów wyborczych.

Sama uchwała trzech izb SN mówi w uzasadnieniu, że przyjęta w niej wykładnia nie prowadzi do usunięcia z urzędu nowych sędziów SN ani nie powoduje ich zawieszenia w urzędowaniu w rozumieniu art. 180 Konstytucji RP, choć w kilku miejscach mówi też, że są „formalnie" sędziami.

Co na to prawnicy

Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW, wskazuje, że trzeba ustawowo doprowadzić do stanu, w którym organ umocowany do stwierdzania ważności wyboru prezydenta będzie bezspornie do tego legitymowany, w przeciwnym razie mogą się pojawić wątpliwości co do legalności działań prezydenta, którego wybór nie został stwierdzony przez legitymowany podmiot.

Zdaniem sędziego TK w stanie spoczynku Wojciecha Hermelińskiego, do niedawna przewodniczącego PKW, nie ma obecnie innej możliwości i Izba Kontroli Nadzwyczajnej musi się zająć tą sprawą, tym bardziej że zastrzeżenia z ostatniej uchwały SN dotyczące sądów z udziałem nowych sędziów wprost do tej izby się nie odnoszą. Poza tym weryfikacja orzeczeń nowych sędziów odbywać się może tylko na wniosek, a w tych sprawach wyborczych nie ma odwołania.

Dodajmy, że izba ta całkiem niedawno stwierdziła ważność wyborów parlamentarnych, choć już wtedy pojawiały się zastrzeżenia co do jej niezależności i wnioski o jej wyłączenie.

W ocenie Wiesława Kozielewicza, odchodzącego szefa PKW i sędziego SN, który głosował przeciwko uchwale trzech izb, nowi sędziowie SN powinni się wyłączyć z orzekania, dopóki ta uchwała obowiązuje. A może ewentualnie ją zablokować albo kolejna uchwała SN, albo wyrok Trybunału Konstytucyjnego, albo interwencja ustawodawcy.

– Odpowiedź jest trudna. W świetle uchwały trzech izb SN należałoby powiedzieć, że udział sędziów tej izby w orzekaniu prowadzi do sprzeczności składu sądu z prawem w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., a w wyroku TSUE przewidziano mechanizm pominięcia sprzecznych z prawem UE krajowych przepisów o właściwości sądu, co prowadziłoby do właściwości Izby Cywilnej SN – ocenia prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskich adwokatów. – Z drugiej strony nie mamy tu do czynienia z klasyczną sprawą sądową (jednoinstancyjność, specyficzne rozstrzygnięcie w formie opinii), co mogłoby przemawiać za właściwością Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Te sprawy należą do najważniejszych w państwie. Ryzyko wadliwości sądu przemawia więc, moim zdaniem, za właściwością Izby Cywilnej.

Dodajmy, że obecnie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej badane są tylko sprawy pilne z wykorzystaniem delegowanych do niej sędziów ze „starych" izb, z kolei w ostatni piątek ustawa „dyscyplinująca" przyznała jej nowe kompetencje w zakresie rozpatrywania spraw dotyczących zastrzeżeń do nowych sędziów, łącznie z samodzielnym podejmowaniem uchwał dotyczących tej kwestii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA