Człowiek nienagannych manier, wspaniały humanista, pełen szacunku dla słuchaczy wykładowca, znakomity autor i popularyzator historii, nie tylko polskiego prawa. Jego przymioty można mnożyć w nieskończoność, podobnie jak zasługi. Członek władz wydziału, dziekan w latach 1968 – 71. Prorektor UJ w czasach przełomu 1987 – 1990. Redaktor prestiżowego „Czasopisma Historyczno-Prawnego”. Przyjaciel „Solidarności”, min. uczestnik prac Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych. Świetny znawca historii Galicji i dynastii Habsburgów. Biograf Franciszka Józefa. Człowiek przyjaznej i życzliwej anegdoty.

Dla mnie osobiście, jak pewnie dla wielu jego słuchaczy uosobienie epoki, której bohaterowie w życiu uczelni byli nie tyle belframi, co wzorcami wiedzy i kultury.

 

Pamiętam, że na wykłady śp. profesora Grodziskiego naprawdę się czekało, a egzaminy, choć Grodziski był człowiekiem wymagającym, były życzliwą rozmową, a nie popisem lekceważenia i arogancji, co niestety w kręgach egzaminujących czasem się zdarzało.

Nie wiem, czy ktoś z kręgu jego wychowanków tę wyjątkowość zdoła kontynuować, ale życzę tego wszystkim pracownikom wydziału prawa UJ, coraz częściej moim rówieśnikom, a nawet ich uczniom. Przynajmniej nie będą mogli twierdzić, że nie mieli wzorca. Najgodniejszego, jaki został w mojej pamięci.