Reklama

Relacje Moskwy z Erywaniem od dawna nie były tak złe. Odważna gra Armenii

Od upadku Związku Radzieckiego relacje Moskwy z Erywaniem nigdy nie były tak złe. Władze armeńskie chcą wyrwać się z rosyjskiej strefy wpływów.
Premier Armenii Nikol Paszynian

Premier Armenii Nikol Paszynian

Foto: Johanna Geron / POOL / AFP

Premier Armenii Nikol Paszynian udał się do Moskwy na jubileuszowy 10. szczyt Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Przyjechał rozmawiać głównie o gospodarce, bo lwia część armeńskiego eksportu trafia na rosyjski rynek, a Rosja jest głównym (najważniejszym) partnerem handlowym tego niewielkiego południowokaukaskiego państwa. I wygląda na to, że poza pieniędzmi te państwa niewiele już łączy. Paszynian nie został na paradę w Moskwie z okazji obchodzonego w Rosji 9 maja Dnia Zwycięstwa i już w nocy z wtorku na środę po rozmowie z gospodarzem Kremla wrócił do Erywania.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama