fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Koronawirus. Liczymy, że pracodawca nam pomoże

AFP
Ponad sześciu na dziesięciu uczestników najnowszego międzynarodowego badania agencji Edelman ufa, że ich pracodawca skutecznie i odpowiedzialnie zareaguje na koronawirusa.

W czasie epidemii pracodawcy powinni zadbać o bezpieczeństwo nie tylko swoich pracowników, ale także społeczności lokalnych. To na firmach spoczywa odpowiedzialność za ochronę przed koronawirusem w miejscu pracy i za to, by pracownicy nie przenosili zakażeń w swoim otoczeniu. Pod tą opinią podpisało się 78 proc. uczestników badania „Trust and coronavirus", które Edelman – globalna agencja komunikacji marketingowej i public relations – przeprowadził w pierwszych dniach marca w dziesięciu krajach świata – m.in. we Włoszech, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w Korei Południowej.

Prawie połowa badanych stwierdziła, że wspólne wysiłki biznesu i rządów będą najskuteczniejszym sposobem na walkę z epidemią. Wysokie oczekiwania społeczne wobec przedsiębiorstw wiążą się z rosnącym w ostatnich latach zaufaniem do biznesu, który pod tym względem wyprzedził rządy i polityków, jak również media.

Pokazują to cykliczne raporty Edelman Trust Barometer ogłaszane na początku roku. Według barometru ze stycznia br. biznesowi ufa 70 proc. badanych, tyle samo co organizacjom pozarządowym, trzy czwarte ankietowanych wskazało, że to prezesi firm powinni stanąć na czele zmian, zamiast czekać, aż narzucą je polityczni regulatorzy.

Jak zwraca uwagę Przemysław Mitraszewski, partner zarządzający w agencji Lighthouse, która jest wyłącznym przedstawicielem sieci Edelman w Polsce, wobec spadku zaufania społeczeństwa do instytucji ludzie zaczęli wskazywać biznes jako ten, który powinien wziąć na swoje barki odpowiedzialność za zmiany społeczne i rozwiązywanie problemów. – Teraz przyszedł czas na sprawdzenie się w tej roli i zdanie chyba najtrudniejszego egzaminu w historii. Ludzie oczekują, że to właśnie ich pracodawcy nie tylko będą wiarygodnym źródłem informacji o epidemii, ale także pomogą w powstrzymaniu rozpowszechniania się wirusa. Chcą, by firmy były dla nich oparciem w kryzysie, a potem pomogły im wyjść z niego z jak najmniejszym uszczerbkiem – podkreśla Mitraszewski.

Prawie ośmiu na dziesięciu badanych spodziewa się, że firmy dostosują swoją działalność do zaistniałej sytuacji m.in. poprzez wprowadzenie pracy zdalnej, anulowanie imprez, spotkań i zakaz podróży służbowych. Niewiele mniej, bo prawie trzy czwarte z 10 tys. uczestników sondażu, uważa zaś, że pracodawcy powinni dostosować swoją politykę do nadzwyczajnych warunków – m.in. zachęcać do pozostania w domu pracowników, którzy mogą być zarażeni, zadbać o to, by wszyscy pracownicy (w tym ci kontraktowi) mogli liczyć na płatne zwolnienia chorobowe, finansować koszty leczenia tym, którzy nie są ubezpieczeni.

Pracodawcy mają też do odegrania dużą rolę w przekazywaniu informacji związanych z epidemią. W komunikaty firm wierzy prawie dwie trzecie badanych, oczekują oni m.in. wytycznych, jak zminimalizować ryzyko zakażenia, i chcą być na bieżąco informowani np. o liczbie współpracowników zarażonych wirusem (57 proc.), o wpływie epidemii na działalność ich firmy i na ich branżę.

Najczęściej pracownicy oczekują bieżących informacji za pośrednictwem poczty elektronicznej lub e-newslettera, co trzeci wskazuje na rolę publikacji na stronie internetowej firmy, a konferencje telefoniczne lub wideo ceni 23 proc. badanych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA