fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Kwarantanna to nie urlop, można pracować zdalnie

Zdalna praca biurowa
Adobe Stock
Osoba odesłana do domu po kontakcie z zakażonym Covid-19 już teraz może zostać skierowana do pracy zdalnej.

W czasie konferencji prasowej Adam Niedzielski, minister zdrowia, zapowiedział prace nad nowymi przepisami, które umożliwią pracę zdalną skierowanym na kwarantannę.

– Chcielibyśmy, żeby te osoby mogły mieć możliwość pracy, bo na razie nasze ustawodawstwo i przepisy jej nie przewidywały – podkreślił minister zdrowia.

Niepotrzebna zmiana

Taka zapowiedź wywołała konsternację wśród ekspertów od prawa pracy.

– Już teraz jest możliwość pracy zdalnej podczas kwarantanny – komentuje Michał Lisawa, adwokat, szef działu prawa pracy w kancelarii Baker McKenzie. – Jeżeli taka praca nie narusza reżimu związanego z odosobnieniem pracownika, żaden z obecnych przepisów nie zakazuje mu wykonywania pracy zdalnie.

Zdaniem prawników wynika to wprost z art. 14 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej ustawa zasiłkowa). W myśl tego przepisu ubezpieczonemu będącemu pracownikiem, odsuniętemu od pracy w trybie określonym w art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy (czyli decyzją inspektora sanitarnego) z powodu podejrzenia o nosicielstwo zarazków choroby zakaźnej, zasiłek chorobowy nie przysługuje, jeżeli nie podjął proponowanej mu przez pracodawcę innej pracy niezabronionej takim osobom, odpowiadającej jego kwalifikacjom zawodowym lub którą może wykonywać po uprzednim przeszkoleniu.

– W takiej sytuacji o możliwości pracy w czasie kwarantanny decyduje to, czy zatrudniony ma możliwość wykonywania zdalnie swoje obowiązki czy też nie – dodaje mec. Lisawa.

– W takiej sytuacji mają zastosowanie przepisy antykryzysowe mówiące, że praca zdalna nie może być wykonywana, jeśli zatrudniony nie ma do tego warunków technicznych czy umiejętności.

Nawet ustawa zasiłkowa zakłada możliwość przeszkolenia pracownika do tej pracy.

Obecnie wszystko zależy od decyzji pracodawcy i możliwości zatrudnionego. Jeśli na kwarantannę jest kierowany pracownik administracyjny lub zatrudniony przy produkcji, który nie może wykonywać swych dotychczasowych lub nowych obowiązków zdalnie, to ma prawo do zasiłku w wysokości 80 proc. swojej dotychczasowej pensji.

Jeżeli osoba skierowana na kwarantannę pracowała dotychczas zdalnie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykonywała nadal swoje obowiązki za wynagrodzeniem. W takiej sytuacji tylko objawy choroby i zwolnienie lekarskie mogą spowodować, że nie będzie musiała pracować na kwarantannie.

Ekstrakoszty na 10 dni

Być może propozycja ministra zdrowia ma zachęcić przedsiębiorców i zatrudnionych do produktywnego wykorzystania czasu kwarantanny i nieobciążania ZUS obowiązkiem wypłaty zasiłku. Z tych samych względów przedsiębiorcy mogą chcieć wykorzystać ten czas, aby zaoszczędzić na wynagrodzeniach pracowników. W wielu przypadkach przedsiębiorcom nie będzie się opłacało skierować do pracy zdalnej także z innego powodu.

– Skoro do pracy w czasie kwarantanny mają zastosowanie przepisy o pracy zdalnej, oznacza to obowiązek wyposażenia pracownika w odpowiedni sprzęt umożliwiający mu taką pracę na odległość – dodaje mec. Michał Lisawa z kancelarii Baker McKenzie. – Pytanie, czy będzie się to zawsze opłacało, szczególnie osobom, które nie pracowały dotychczas zdalnie. Może to bowiem oznaczać spore koszty związane z urządzeniem takiego miejsca pracy. A kwarantanna trwa tylko 10 dni.

Pracodawca, w myśl obowiązujących przepisów, ma zapewnić nie tylko odpowiedni komputer, ale także sfinansować odpowiednie stanowisko pracy czy pokryć dodatkowe koszty energii elektrycznej zużytej w czasie takiej pracy.

Agata Mierzwa partner w kancelarii DZP

Moim zdaniem zmiana przepisów zapowiadana przez Ministerstwo Zdrowia nie jest potrzebna. Już teraz z przepisów jasno wynika, że na kwarantannę są kierowane tylko osoby zdrowe i jeśli nie podejmą w czasie tego odosobnienia pracy poleconej przez pracodawcę możliwej do wykonania w domu, to nie należy im się także zasiłek chorobowy. Przepis ustawy zasiłkowej mówi co prawda o możliwości polecenia „innej pracy", ale nie mam wątpliwości, że tym bardziej można polecić wykonywanie pracy takiej samej jak do tej pory (choć w zdalnej formule). Być może potrzeba zmiany przepisów zapowiadana przez resort zdrowia wynika z powszechnego błędnego mniemania, że skierowanie na kwarantannę oznacza wolne, ale w praktyce tak nie jest. Trudno więc powiedzieć, jakie zmiany do przepisów chcą wprowadzić rządzący. Można mieć tylko nadzieję, że nowelizacja przepisów nie utrudni pracodawcom zlecania pracy na kwarantannie, np. poprzez wprowadzenie dodatkowych warunków, których teraz nie ma.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA