fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Utrata statusu bezrobotnego za odmowę przyjęcia pracy - wyrok WSA

Fotorzepa, Robert Gardziński
Status bezrobotnego może się niebawem stać jednym ze sposobów przetrwania na rynku.

Po ponad roku od zarejestrowania się jako bezrobotny z prawem do zasiłku Jan Z. (dane zmienione) został skierowany przez urząd pracy do zatrudnienia w spółce w charakterze operatora maszyn i urządzeń do produkcji i przetwórstwa metali. Praca miała być wykonywana na trzy zmiany, w ramach umowy o pracę na czas określony. Ponieważ jednak Jan Z. odmówił jej przyjęcia, prezydent miasta orzekł, że na trzy miesiące utracił status bezrobotnego. Zgodnie z przepisami ustawy o promocji zatrudnienia starosta pozbawia takiego statusu bezrobotnego, który bez uzasadnionej przyczyny odmówił przyjęcia propozycji odpowiedniej pracy. Po pierwszej odmowie pozbawienie statusu bezrobotnego następuje od dnia odmowy na 120 dni. Po drugiej odmowie jest to 180 dni, a po trzeciej i każdej kolejnej – 270 dni.

Odpowiednią pracą w myśl wspomnianej ustawy jest natomiast zatrudnienie lub inna praca zarobkowa, które podlegają ubezpieczeniom społecznym i do których wykonywania bezrobotny ma wystarczające kwalifikacje lub doświadczenie zawodowe. Łączny czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego nie może przekraczać trzech godzin.

Jan Z. zgłosił się wprawdzie do pracodawcy, ale odmówił przyjęcia proponowanego zajęcia z powodu niemożności dojazdu, braku doświadczenia na produkcji oraz praktyki w kierowaniu wózkiem widłowym. Toteż decyzją prezydenta miasta utracił na trzy miesiące status bezrobotnego, z czym wiązała się utrata prawa do zasiłku.

W odwołaniu do wojewody śląskiego Jan Z. zasugerował, że odpowiedzialny za nieprzyjęcie proponowanego zajęcia jest pracodawca. Kierownik działu, do którego Jan Z. się zgłosił, stwierdził bowiem, że nie ma czasu przyuczać go do pracy na hali produkcyjnej, a tym bardziej na wózkach widłowych.

Wojewoda nie uwzględnił odwołania, gdyż, jak sprawdzono, Jan Z. ma po ukończeniu kursu uprawnienia operatora i kierowcy wózków widłowych. Z rozkładu komunikacji miejskiej wynika natomiast, że łączny czas dojazdu do pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego trwałby około dwóch godzin. W przekonaniu wojewody bezrobotny nie chciał więc podjąć tej pracy. Organy zatrudnienia nie zawsze dysponują ofertami odpowiadającymi wymaganiom osób poszukujących zatrudnienia – podkreślił wojewoda. Odległość do pokonania w drodze do i z pracy również nie odbiega od odległości pokonywanej przez wielu obywateli, a sieć komunikacyjna w aglomeracji śląskiej sprzyja osobom pracującym.

Nie mogą to więc być uzasadnione przeszkody w podjęciu zatrudnienia; podobnie zresztą jak kwestia kwalifikacji zawodowych – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, do którego Jan Z. zaskarżył decyzję wojewody. Praca, której podjęcia odmówił, była pracą „odpowiednią" w rozumieniu ustawy. Osoby rejestrujące się jako bezrobotne muszą się poddać pewnym rygorom związanym z tym faktem – podkreślił sąd, oddalając skargę Jana Z. Nieuzasadniona odmowa przyjęcia propozycji urzędu pracy jest równoznaczna z przynależnością do kategorii osób bezrobotnych oraz z koniecznością poszukiwania zatrudnienia na własną rękę.

Sygnatura akt: III SA/Gl 522/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA