fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kancelaria Sejmu zamontuje nowy system do głosowania

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Kancelaria Sejmu wybrała firmę, która zamontuje nowy system do głosowania. Zdaniem opozycji to nie jest najlepszy czas na zmiany.

– Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem projektu ustawy, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk – mówi marszałek prowadzący głosowanie. Jesienią będzie musiał opracować nową formułkę. Latem w sali obrad zostanie bowiem zainstalowany nowy system do głosowania.

Obecnie posłowie posługują się urządzeniami wyposażonymi w kolorowe guziki. Nowe panele nie będą już miały przycisków, lecz ekran dotykowy. Kancelaria Sejmu właśnie rozstrzygnęła przetarg na system wart około 5 mln zł.

O rozpoczęciu przetargu na wymianę urządzeń pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" już w ubiegłej kadencji Sejmu. Ówczesny szef Komisji Regulaminowej Maciej Mroczek z Ruchu Palikota tłumaczył, że inwestycja jest konieczna, bo obecny system zainstalowano w 2001 r. i często się psuje. Do najgłośniejszej awarii doszło w 2008 r. Najprawdopodobniej przyczyną był rok przestępny, bo miała miejsce 29 lutego. Jednak problemy zdarzały się również później. Ostatnio w piątek, w dniu wybuchu kryzysu parlamentarnego. Po tym, gdy marszałek Marek Kuchciński wykluczył posła Michała Szczerbę i po przerwie wznowił obrady, część polityków zaczęła skarżyć się na niedziałające urządzenia, co pogłębiło chaos.

O wymianie systemu nie zdecydowały jednak tylko częste awarie, ale też jego ograniczona funkcjonalność. Problem pojawia się przykładowo, gdy posłowie wybierają osobę mającą pełnić jakąś funkcję państwową, a na ekranie trzeba wyświetlić nazwiska kandydatów. Z tego właśnie powodu Kancelaria Sejmu ostatecznie zdecydowała się na ekrany dotykowe.

Odrzucono tak rewolucyjne pomysły jak głosowanie tabletami lub logowanie się do nowych urządzeń za pomocą odcisków palca. I choć prace nad zakupem systemu ruszyły za rządów PO, wielu posłów jest zaskoczonych inwestycją. Często podkreślają, że kryzys w Sejmie nie jest najlepszym momentem na taką zmianę.

Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej mówi, że choć jest członkinią Komisji Regulaminowej, o wymianie systemu dowiaduje się od „Rzeczpospolitej". – PiS sam sobie zaprzecza. Przecież ostatnio popularyzuje głosowanie przez podniesienie ręki na Sali Kolumnowej – ironizuje.

– Wymiana systemu w takim momencie rodzi ryzyko, że część posłów będzie się doszukiwać drugiego dna – mówi Jarosław Urbaniak z PO. – Szczególnie że głosowanie z użyciem ekranu dotykowego może się okazać rozwiązaniem zawodnym technicznie.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek obawy opozycji nazywa „kolejnym rozsiewaniem strachu wśród Polaków". – System ostatnio nie działał prawidłowo, co podczas głosowań sygnalizowali sami posłowie. Zatem każdy czas na lepszą zmianę jest dobry – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA