fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jerzy Miller kandydatem na prezydenta Krakowa?

Jerzy Miller (z prawej) miałby zastąpić w fotelu prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego (trzeci z prawej). Za pomysłem mają stać politycy Nowoczesnej, m.in. Marek Sowa (w środku)
Fotorzepa, Piotr Guzik
Opozycja rozważa warianty w drugim największym mieście Polski.

Kraków jest obecnie „poza radarem", jeśli chodzi o medialne rozważania dotyczące kampanii samorządowej. Uwaga mediów skoncentrowana jest na Warszawie. Ale jeśli w stolicy Małopolski na kolejny start nie zdecyduje się urzędujący prezydent Jacek Majchrowski, to sytuacja może się zmienić.

Na lokalnej giełdzie nazwisk kandydatów zaczął pojawiać się Jerzy Miller, były wojewoda małopolski i były minister spraw wewnętrznych. To nazwisko wymieniane jest m.in w kontekście rozważań dotyczących wystawienia wspólnego kandydata całej opozycji, który wystartowałby przeciwko kandydatce lub kandydatowi PiS. Jak jednak wynika z naszych informacji, Miller rozważałby swój start wtedy i tylko wtedy, gdyby nie kandydował obecny prezydent Jacek Majchrowski. Na to wszystko nakłada się jednak kwestia porozumienia opozycji. Bo po zmianie przywództwa w dawnej partii Ryszarda Petru pod znakiem zapytania stoi połączenie sił nie tylko w Warszawie, ale i w całym kraju. Kraków będzie zapewne częścią rozmów między Katarzyną Lubnauer a Grzegorzem Schetyną.

Tylko wspólny

Zgodnie z najbardziej rozpowszechnionym do tej pory scenariuszem w Krakowie po raz kolejny wystartuje prof. Jacek Majchrowski, który rządzi w mieście od 2002 roku – jest już teraz najdłużej urzędującym prezydentem miasta w jego historii. Jednak prezydent zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie sygnalizuje, że jeśli miałby nie wystartować, to tylko wtedy, gdy „zastąpi" go kandydat całej opozycji. – Wspólnota interesu różnych partii „anty-PiS" jest jedynym wyjściem, żeby wygrać. Każdy, kto stanie z ramienia opozycji, powinien mieć poparcie wszystkich partii opozycyjnych – podkreślił 2 października na antenie Radia Kraków. Tu właśnie pojawia się nazwisko Jerzego Millera. Są jednak i sceptycy. – On mimo swojego dużego doświadczenia rządowego na wielu stanowiskach nigdy nie prowadził żadnej kampanii politycznej – zwraca nam jednak uwagę jeden z krakowskich polityków.

Osobną kwestią jest poparcie ze strony Platformy. Wcześniej w Krakowie można było usłyszeć, że PO najchętniej poparłaby Majchrowskiego, z którym współrządzi w Radzie Miasta. Pomysł z Jerzym Millerem – o którym mówią teraz nieoficjalnie przede wszystkim politycy Nowoczesnej – może być dla partii trudny do zaakceptowania.

Poczekamy na zmiany w ordynacji

W opublikowanym w tym tygodniu badaniu Kantar dla „Gazety Wyborczej" Majchrowski ma 40 proc., Małgorzata Wassermann – 20 proc., a Łukasz Gibała – 9 proc. Kandydaci PO i Nowoczesnej mają w tym badaniu dużo mniejsze poparcie. Do wspólnego poparcia urzędującego prezydenta zachęcał lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz kilka tygodni temu.

Prezydent Krakowa w ostatnich wypowiedziach wspominał, że uzależnia swój start m.in. od zmian w ordynacji. Jak wynika z sejmowego scenariusza, zmiany mają trafić do prezydenta w najbliższych tygodniach. Nadzwyczajna komisja sejmowa ma też wkrótce rozpocząć prace nad pierwszymi poprawkami. Jak wynika z naszych informacji, w grę może wchodzi m.in. wydłużenie kadencji samorządów z 4 do 5 lat. Taką modyfikacje ma zgłosić Porozumienie Jarosława Gowina.

Ostateczne decyzje dotyczące Krakowa i innych miast zapadną dopiero po zakończeniu wewnętrznych wyborów w partiach. Platforma w połowie grudnia planuje Radę Krajową, wybór nowego zarządu oraz wiceprzewodniczących partii. Przed Bożym Narodzeniem ma też wyklarować się wewnętrzny układ sił w Nowoczesnej, włącznie z powołaniem nowego zarządu partii, szefa klubu i wiceprzewodniczących. Wtedy dopiero – ruszą realne rozmowy o kandydatach, miastach i ewentualnych wspólnych listach do sejmików.

Jak słyszymy, PiS kandydata w Krakowie wskaże dopiero w lutym. Faworytką jest tu Małgorzata Wassermann. W stolicy Małopolski wystartują też zapewne przedstawiciele lokalnych ruchów miejskich.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA