fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Niemcy: W radykalnej AfD powstało zrzeszenie Żydów

AFP
W szeregach Alternatywy dla Niemiec (AfD) powstała grupa „Żydzi w AfD”. Nie pasuje to do antysemickich tendencji w tej partii - mówią krytycy.

Żydzi będący członkami AfD w ostatni weekend w Wiesbaden utworzyli grupę „Żydzi w AfD" (JAfD). Zrzeszenie składa się z 24 żydowskich członków partii – powiedział Wolfgang Fuhl, wiceprzewodniczący tego ugrupowania i przewodniczący powiatowej organizacji AfD w Loerrach. Na czele JAfD stanęła Vera Kosova, która startowała w wyborach do Bundestagu z okręgu wyborczego Nuertingen.

W opublikowanej wcześniej deklaracji zasad JAfD wymienia się przede wszystkim dwie konkretne przyczyny powstania tej grupy: „niekontrolowany zmasowany napływ młodych mężczyzn z kręgu kultury islamskiej o antysemickiej socjalizacji" oraz „erozję tradycyjnego modelu monogamicznych rodzin" przez „genderowy mainstreaming" i „wczesną seksualizację". O stosunku do Izraela wspomina się wyłącznie pod kątem zagrożenia przez radykalny islam.

Plany założenia takiej grupy już na przedpolu napotkały na krytykę. We wspólnej deklaracji 17 organizacji żydowskich, w tym Centralnej Rady Żydów w Niemczech, określa się AfD m.in. mianem partii rasistowskiej i antysemickiej, podkreślając, że członkowie tej partii wielokrotnie zwracali na siebie uwagę antysemickimi i relatywizującymi Holokaust wypowiedziami.

Rzecznik klubu poselskiego AfD ds. polityki wyznaniowej Volker Muenz odpiera jednak tę krytykę. Jego zdaniem wbrew zasadom demokracji jest zalecanie Żydom, do jakiej partii mieliby wstępować – powiedział w rozmowie z Deutschlandfunkiem. W deklaracji JAfD napisano, że „wpływ takich antysemitów jak Wolfgang Gedeon w AfD jest wyolbrzymiany". Zasiadający w landtagu Badenii-Wirtembergii Gedeon relatywizował m.in rozmiary Holokaustu, twierdząc, że liczba jego ofiar wynosiła kilkanaście tysięcy. Próba wykluczenia go z AfD nie powiodła się.

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego CDU/CSU Stephan Harbarth określił założenie JAfD jako „obłudę". W rozmowie z „Bild am Sonntag" zaznaczył, że „AfD systematycznie bagatelizuje zbrodnie hitlerowskie". – Kto Holokaust nazywa 'kleksem ptasiego łajna w dziejach Niemiec', ten nie przyczynia się do zwalczania antysemityzmu, tylko szydzi z ofiar i z pewnością nie stoi u boku Żydówek i Żydów – powiedział Harbarth. Była przewodnicząca Centralnej Rady Żydów Charlotte Knobloch zaznaczyła w rozmowie ze „Spieglem", że AfD - pomimo powstania takiego zrzeszenia - jest wroga Żydom.

Znawczyni islamu Lamya Kaddor określiła utworzenie JAfD mianem „smutnej farsy" i w artykule dla portalu T-online ostrzegała przed nadawaniem tej grupie szczególnej wagi. W gościnnym artykule dla Deutsche Welle teolog i autor Armin Langer przewiduje, że sojusz między Żydami i prawicowymi populistami nie będzie funkcjonował na dłuższą metę. Meron Mendel, dyrektor placówki oświatowej im. Anny Frank określił zrzeszenie jako „strategię PR Alternatywy dla Niemiec".

W momencie zakładania JAfD doszło do demonstracji. – Nie dostaniecie od nas koszernej etykietki – powiedziała Dalia Grinfeld, przewodnicząca Żydowskiej Unii Studenckiej w Niemczech, na wiecu we Frankfurcie nad Menem. Jej zdaniem, żaden Żyd nie może bez sprzeczności należeć do AfD. – Partia, która znowu chciałaby z Niemiec usunąć podstawy żydowskiego życia, w żadnym wypadku nie może być przyjazna Żydom – powiedziała. Według danych policji w wiecu wzięło udział 250 osób.

Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA