fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Niemcy: AfD skarży się na pomijanie przez media. Założy własne

Markus Spiske [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Flickr
Antycudzoziemska AfD czuje się niesprawiedliwie traktowana przez media. Dlatego chce stworzyć swój własny serwis informacyjny.

Szefowa klubu parlamentarnego Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel uważa, że niemieckie media za mało informują o partii i wręcz cenzurują pewne przekazy. Partia jest – w jej opinii – ignorowana i dyskredytowana fejkami. Dlatego w przyszłości AfD zamierza nadzorować informacje na swój temat, tworząc własny serwis informacyjny.

Ma to ułatwić pracę nad tworzeniem własnego przekazu i poprawi też zasięg informacji – jak powiedział Daniel Tapp, rzecznik Alice Weidel w rozmowie z Deutsche Welle. AfD podkreśla, że chce bardziej sprofesjonalizować swoją działalność informacyjną na platformach społecznościowych.

Tapp poinformował też, że planowany serwis będzie głównie koncentrował się na przekazywaniu informacji o inicjatywach i pracy klubów poselskich w Bundestagu. - Inicjatywy poszczególnych deputowanych AfD nie mają wielkiego przebicia w mediach. Teraz będzie to lepiej koordynowane – tłumaczył Tapp.

Politycy AfD popularni na YouTube

Podczas gdy AfD planuje ofensywę ze swoim przekazem na platformach społecznościowych i chce zajmować się kwestiami, które – w opinii Weidel – „są zamiatane pod dywan", AfD na YouTubie bije na głowę wszystkie inne ugrupowania polityczne. Nagrania wystąpień i reakcji posłów AfD w czasie debat w Bundestagu osiągają rekordy oglądalności. Mają one po setki tysięcy wyświetleń, wrzucane są na Twittera i Facebooka. - AfD udaje się przekształcić Bundestag w scenę – pisała niedawno ekspertka ugrupowania Maria Fiedler w berlińskim „Tagesspiegel".

Taki sukces skłania oczywiście deputowanych innych partii do zastanowienia się nad potrzebą zwiększenia swej obecności w mediach społecznościowych.

Szczegóły dotyczące realizacji inicjatywy medialnej szefowej klubu parlamentarnego Alternatywy dla Niemiec nie są jeszcze bliżej określone i nikt nie chce ich wyjawiać. Wiadomo tylko, że AfD ma wspierać konsultant ds. komunikacji i dziennikarz telewizyjny Jürgen Braun.

Jestem w mediach, więc jestem

- Kto nie pojawia się w mediach, ten jest nieobecny – twierdził były kanclerz Gerhard Schröder (stał na czele rządu RFN w latach 1998-2005). Na początku swoich rządów powiedział krótko: „Do rządzenia potrzebny jest mi „Bild", „BamS" (niedzielne wydanie „Bild-Zeitung") i telewizja".

Jörg Meuthen, przewodniczący ogólnokrajowych struktur AfD groził przed rokiem, że częstszą obecność w telewizyjnych talk show wywalczy sobie na drodze sądowej.

Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA