fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Senator Jackowski: Fundusz Odbudowy? PiS odszedł od swego programu

senator Jan Maria Jackowski
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Osobiście uważam, że Prawo i Sprawiedliwość odeszło od swojego programu, ponieważ my w programie mieliśmy zapisane, że opowiadamy się za koncepcją Europy ojczyzn i jesteśmy przeciwni federalizacji - powiedział Onetowi senator PiS Jan Maria Jackowski, komentując głosowanie ustawy ws. ratyfikacji Funduszu Odbudowy.

W środę Sejm przegłosował ustawę o ratyfikacji tzw. unijnego Funduszu Odbudowy. Projekt poparły PiS, Lewica, PSL i Polska 2050, przeciw były Solidarna Polska i Konfederacja, Koalicja Obywatelska wstrzymała się od głosu. Ustawą zajmie się Senat.

- Osobiście uważam, że Prawo i Sprawiedliwość odeszło od swojego programu, ponieważ my w programie mieliśmy zapisane, że opowiadamy się za koncepcją Europy ojczyzn i jesteśmy przeciwni federalizacji, czyli tworzeniu takiego jakby superpaństwa europejskiego jako formuły na funkcjonowanie Unii Europejskiej i jej ewolucję w tym kierunku - powiedział Onetowi senator Jan Maria Jackowski.

Czytaj także:
Dziambor: Posłowie PiS podskakiwali. Widziałem euforię

- A tu przyjmując ten mechanizm de facto mamy krok milowy na tej drodze - podkreślił.

"To trzeba uczciwie powiedzieć wyborcom"

Według senatora, sprawa wymaga starannych analiz. - Nie przypominam sobie, żeby Prawo i Sprawiedliwość zmieniło swój program czy ogłosiło, że rewiduje ten program w tym zakresie, ponieważ np. uznaje, że w warunkach globalizacji jest to jedyny kierunek - zaznaczył.

- Ale to trzeba wtedy uczciwie powiedzieć wyborcom, a nie z jednej strony mrugać do elektoratu, mówić, że nie oddamy guzika, jesteśmy za suwerennością, będziemy bronić podmiotowości Polski, a z drugiej strony zgadzać się na mechanizmy, które odbierają czy ograniczają tę podmiotowość Polsce - mówił Jackowski.

Czytaj także:
Senyszyn o KPO: Główny zarzut pod adresem Lewicy jest absurdalny

Pytany, jak zachowa się podczas głosowania w Senacie, odparł: - Ja nie poprę tego planu, to mogę zadeklarować.

- Jak szczegółowo będę głosował to w wystąpieniu w Senacie uzasadnię i przedstawię - zastrzegł dodając, że ponieważ posiedzenie Senatu odbędzie się prawdopodobnie pod koniec maja, obecnie dyskusja na ten temat byłaby przedwczesna.

"Ziobro ma 200 proc. racji"

Jackowski odniósł się też do sytuacji, jaka miała miejsce w czasie sejmowej debaty przed głosowaniem ratyfikacyjnym. Minister sprawiedliwości, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro chciał zabrać głos, na co nie zgodzili się prowadzący obrady marszałek Elżbieta Witej i wicemarszałek Ryszard Terlecki.

Na późniejszej konferencji prasowej Ziobro mówił, że jako minister chciał poinformować Sejm o długoterminowych zagrożeniach dla suwerenności, związanych z ratyfikacją. Zastanawiał się, czy zablokowanie wystąpienia ministra w takiej debacie nie jest bardziej wymowne niż jego 15-minutowe wystąpienie.

Czytaj także:
Kidawa-Błońska: Jarosław Kaczyński jest bardzo zadowolony

Jan Maria Jackowski powiedział, że jako były poseł zna regulamin Sejmu. - Minister konstytucyjny w każdym punkcie debaty może poprosić o zabranie głosu i marszałek powinien udzielić tego głosu ministrowi, przedstawicielowi rządu czy ministrowi konstytucyjnemu, który może nie być w danej sprawie akurat przedstawicielem rządu, ale zechce zabrać głos - skomentował.

Podkreślając, że jest bezpartyjny (choć należy do klubu PiS) senator powiedział, że jeśli chodzi o swoją argumentację "Zbigniew Ziobro ma 200 proc. racji". - Niewątpliwie to, co zaszło, ta ratyfikacja i mechanizm, który został wprowadzony, jest sprzeczne z naszym programem - podkreślił.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA