fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dziambor: Posłowie PiS podskakiwali. Widziałem euforię

poseł Konfederacji Artur Dziambor (KORWiN)
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Myślę, że duża część posłów PiS wiedziała doskonale, że jeżeli ten budżet unijny przypadkiem nie przejdzie, to trzeba będzie ogłosić, że wszystko padło trupem, przepraszamy, odchodzimy i przegrywamy wybory - powiedział "Super Expressowi" poseł Konfederacji Artur Dziambor, komentując niedawne głosowanie w Sejmie.

W środę Sejm przegłosował ustawę o ratyfikacji tzw. unijnego Funduszu Odbudowy. Projekt poparły PiS, Lewica, PSL i Polska 2050, przeciw były Solidarna Polska i Konfederacja, Koalicja Obywatelska wstrzymała się od głosu.

W rozmowie z "Super Expressem" poseł Konfederacji Artur Dziambor (partia KORWiN) był pytany o Fundusz Odbudowy oraz Wieloletnie Ramy Finansowe na lata 2021-27, z których Polska, według rządu, ma otrzymać 170 mld euro (aby uzyskać wynik netto, należy od tej kwoty odjąć kilkadziesiąt - ok. 45 - mld euro składek).

- Pytanie, co za to musimy oddać - powiedział Dziambor.

Czytaj także:
Kidawa-Błońska: Jarosław Kaczyński jest bardzo zadowolony

- Nasze zadłużenie budżetowe - to bieżące, które teraz urosło - jest spowodowane w dużym stopniu błędnymi decyzjami politycznymi naszego rządu. To, że oni chcą się ratować tym budżetem unijnym jest oczywiste - dodał.

- To było widać podczas tego głosowania (ratyfikacyjnego - red.) - podkreślił.

Poseł Konfederacji stwierdził, że posłowie PiS z góry wiedzieli, że wygrają głosowanie. - Ale euforia, jaką ja widziałem w sektorze Prawa i Sprawiedliwości - nie widziałem czegoś takiego nigdy. Oni po tym głosowaniu podskakiwali, klaskali - mówił.

"PiS będzie wprowadzało nową erę Gierka"

- Myślę, że duża część z nich wiedziała doskonale, że jeżeli ten budżet przypadkiem nie przejdzie, to trzeba będzie ogłosić, że wszystko padło trupem, przepraszamy, odchodzimy i przegrywamy wybory. Wielu posłów PiS-u ma z tyłu głowy to, że sondaże im spadły o prawie 10 pkt. proc. więc w następnym rozdaniu mogą się już w Sejmie nie spotkać - kontynuował Artur Dziambor.

Jego zdaniem to właśnie dlatego posłowie PiS nie chcą przyspieszonych wyborów i dlatego "tak się cieszyli z tego budżetu unijnego".

Odnosząc się do zmian w UE Dziambor ocenił, że "absolutnie nie do zaakceptowania jest to, że się nawzajem na krzyż wszyscy zadłużamy i będziemy musieli później spłacać te długi".

Czytaj także:
Zandberg: Opinia publiczna zna ustalenia między PiS a Lewicą

Według polityka Konfederacji, dzięki pożyczkom PiS "będzie wprowadzało nową erę Gierka", a nie nowy plan Marshalla.

- Będzie tak, że teraz będziemy mieli tę złotą erę, oni za chwilę w "Nowym Ładzie" zamiast 500 plus zrobią 1000 plus na przykład i dorzucą piętnastą emeryturę, a później za 20-30 lat będą musieli to spłacać ludzie, którzy nie mieli z tym nic wspólnego i nie mieli na ten temat żadnej wiedzy - powiedział poseł.

Krytycznie odniósł się do tego, że UE "dąży cały czas do tego, żeby stać się superpaństwem".

"KE nie jest demokratycznym tworem"

- My uważamy, że państwa narodowe powinny i mogą współpracować ze sobą na bazie umów międzynarodowych, niekoniecznie się nawzajem zadłużając - przekonywał Dziambor dodając, że polski rząd nie powinien podlegać pod Komisję Europejską, która "nie jest w żaden sposób demokratycznym tworem".

- Chcielibyśmy UE polegającej na współpracy niepodległych państw, na wolnym przesyle towarów, usług, na braku podatków między państwami i otwartych granic, natomiast UE chciałaby stworzyć takie jeszcze mocniejsze Stany Zjednoczone. I to jest sposób - uchwalenie wspólnego budżetu i zadłużenie się państw na krzyż jest sposobem ku temu. My się przeciwko temu postawiliśmy - oświadczył.

Źródło: Super Express
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA