fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Pełna wersja raportu NIK ws. „wyborów kopertowych”. Ich koszt to 76 507 400 zł

Siedziba NIK
Siedziba NIK
fot. materiały prasowe
„Od NIK dostaje się wszystkim instytucjom zaangażowanym w wybory kopertowe, ale ostrze krytyki skierowane jest przede wszystkim w szefa rządu i szefa Kancelarii Premiera” - informuje „Super Express”, który dotarł do pełnej wersji raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie organizacji tzw. wyborów kopertowych w zeszłym roku. Onet podał z kolei, że dokładny koszt wyborów kopertowych to 76 507 400 zł.

Najwyższa Izba Kontroli 18 maja ma opublikować wyniki raportu w sprawie tzw. wyborów kopertowych z maja ubiegłego roku. Treść raportu nie jest korzystna dla Kancelarii Premiera, o czym dwa dni temu informował portal Onet. „Super Express” w środę na swojej stronie internetowej poinformował, że uzyskał dostęp do pełnej wersji liczącego prawie 80 stron raportu. Jak twierdzi gazeta, jest on „druzgocący dla rządzących i nie pozostawia suchej nitki na organizacji wyborów kopertowych”.

Najwyższa Izba Kontroli stwierdza m.in., że „w świetle obowiązujących (w dniu ich wydania) przepisów kodeksu wyborczego, czynności organizacyjne celem przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP były zastrzeżone do kompetencji PKW, urzędników wyborczych oraz komisji wyborczych; opinie Departamentu Prawnego KPRM oraz Prokuratorii Generalnej RP wyrażały istotne wątpliwości co do podstawy prawnej wydania tych decyzji”. KPRM nie posiadało też „analizy/oszacowania kosztów realizacji przez Pocztę Polską oraz przez PWPW poleceń, choć ich wykonanie łączyło się z poniesieniem wydatków z budżetu państwa”, a „w okresie od 16 kwietnia 2020 r. do 9 maja 2020 r. brak było podstawy prawnej do wydania decyzji polecających przeprowadzenie wyborów powszechnych w trybie korespondencyjnym”. „W tym stanie rzeczy wydanie decyzji z 16 kwietnia 2020 r. należało ocenić negatywnie” - konkluduje NIK.

O tym, że ostrze krytyki raportu skierowane jest w stronę premiera Mateusza Morawieckiego i jego Kancelarii, pisał już Onet. „Super Express” dodaje, że „NIK w swym raporcie zawarł krytyczne uwagi wobec działań, a w zasadzie zaniechania działań: ministra spraw wewnętrznych i administracji, Ministerstwa Aktywów Państwowych, Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i Poczty Polskiej”. „Stwierdzono m.in., że działania Poczty Polskiej w zakresie pozyskania i przetwarzania danych osobowych wyborców były nielegalne. Izba stwierdziła, również, że działania organów państwa oraz spółek podjęte na bazie prawnie wadliwych decyzji  skutkowały niegospodarnym wydatkowaniem  ze Skarbu Państwa kwoty ponad 56 mln zł oraz powstaniem szkody finansowej w Poczcie Polskiej i PWPW” - pisze „SE”.

Choć minister Michał Dworczyk (szef KPRM), Jacek Sasin (minister aktywów państwowych), Mariusz Kamiński (minister spraw wewnętrznych), prezes Poczty Polskiej oraz prezes PWPW złożyli zastrzeżenia, co do wyników kontroli, to wszystkie one zostały oddalone przez kolegium NIK. „Zdanie odrębne złożyli wiceprezesi NIK Tadeusz Dziuba i Małgorzata Motylow” - podkreśla „SE”. 

Onet podał w środę, że kontrolerzy NIK zwracają uwagę, iż przed podpisaniem decyzji o organizacji wyborów, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie posiadano analizy kosztów realizacji przez Pocztę Polską S.A oraz przez PWPW S.A poleceń szefa rządu. NIK podliczył jednak te koszty dokładnie: „W wyniku realizacji [poleceń premiera] Poczta Polska S.A. poniosła koszty w kwocie 71860,6 tys. zł. (kwota wykazana w wystawionej fakturze przez Pocztę Polską SA w fakturze nr. F03734_P0020A z dnia 12.06.2020), zaś Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. w kwocie 4 646,8 tys zł. (kwota wykazana w wystawionej fakturze przez PWPW S.A fakturze nr. N05SF00121 z dnia 29 maja 2020). (…) Skutki finansowe decyzji z dnia 16 kwietnia 2020 będą więc dla budżetu państwa znaczne (ww. spółki poniosły koszt w łącznej wysokości przekraczającej 76,5 mln zł) (…)”. - zauważają kontrolerzy NIK.

„W uzasadnieniu do wniosków ogólnych czytamy, że w swej decyzji o organizacji wyborów premier jasno zapisał, iż koszty związane z ich realizacją mają być finansowane z budżetu Ministerstwa Aktywów Państwowych w przypadku Poczty Polskiej oraz z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w przypadku PWPW. Do zawarcia umów w tej sprawie jednak nie doszło. Podpisanie umów wstrzymali bowiem swoimi decyzjami wicepremier i minister aktywów Jacek Sasin oraz szef MSW Mariusz Kamiński. Nie wiemy, czym się kierowali i czy już wówczas uważali, że trzeba się trzymać z daleko od prawnie wątpliwych decyzji premiera. W konsekwencji zmian w tzw. specustawie COVID-owej obie państwowe spółki wystąpiły więc o rekompensatę za niezapłacone faktury do szefa Krajowego Biura Wyborczego” - pisze Onet.

Źródło: rp.pl/ SE, Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA