Reklama

Marian Banaś: Zawiadomimy prokuraturę w sprawie elektrowni w Ostrołęce

- Kroi się nam sytuacja bardzo poważna jeśli chodzi o elektrociepłownię w Ostrołęce. Wyłożono 1 mld 300 mln zł i nagle została zamknięta. Tak być nie może. Będziemy zmuszeni zawiadomić prokuraturę - zapowiedział prezes NIK Marian Banaś.

Aktualizacja: 08.04.2021 08:15 Publikacja: 08.04.2021 07:38

Prezes NIK Marian Banaś

Prezes NIK Marian Banaś

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Prezes NIK Marian Banaś poinformował, że w związku z pandemią koronawirusa przeprowadzono kontrole w szpitalach. Wykazały one nieprawidłowości. - Co do pozostałych kontroli, musimy przystosować się do tego, że są obostrzenia. Wszyscy jesteśmy zainteresowani, aby państwo sobie poradziło. Zdrowie obywateli jest stawiane na pierwszym miejscu - powiedział w rozmowie z Polsat News.

- Przewidujemy kontrolę tarczy antykryzysowej. Chodzi o sposób w jaki państwo pomaga przedsiębiorcom, szczególnie tym małym i średnim. Mamy informacje, że ta sytuacja nie wygląda najlepiej. Najbardziej na epidemii cierpią właśnie mali i średni przedsiębiorcy - mówił prezes NIK.

- Zgłaszają się do nas przedsiębiorcy, którzy skarżą się, że pomoc nie trafia do nich tak jak powinna. Pojawiają się głosy krytyczne - dodał.

Banaś został poproszony o wskazanie kontrole, które szczególnie wskazują słabość państwa. - Przede wszystkim GetBeck. Raport z kontroli został już opublikowany. Pokrzywdzono 9500 obywateli. Mamy ewidentne zaniedbanie funkcjonowania instytucji państwowych - mówił.

- Kolejna to inwestycja w Ostrołęce. Kroi się nam sytuacja bardzo poważna jeśli chodzi o elektrociepłownię, która miała być na węgiel. Wyłożono 1 mld 300 mln zł i nagle została zamknięta. Tak być nie może. Będziemy zmuszeni zawiadomić prokuraturę - zapowiedział.

Reklama
Reklama

- Kolejną aferą jest prawie 9 mln zł, które zostały skradzione z kasy CBA. Zawiodły instytucje kontrolne. To niebywałe, że pozwoliła sobie na to instytucja, która ma nas chronić przed korupcją - kontynuował.

- Duże straty finansowe to też gospodarka leśna w Puszczy Białowieskiej. Tam niszczeje, gnije dobre drewno tylko dlatego, że nikt nie dopilnował sprawy jeśli chodzi o dyrektywy unijne - wymieniał.

Prezes NIK odniósł się również do "afery Banasia". - Strach i zemsta to dla mnie pojęcia obce. Oddzielam sprawy prywatne od zawodowych. Wielokrotnie udowodniłem, że najważniejszą sprawą poza Bogiem jest dla mnie Polska - mówił.

- Nie było żadnej afery Banasia. Była prowokacja, która zmierzała do dyskwalifikacji mnie, podobnie jak Romualda Szeremietiewa. Może chodziło o to, żebym zszedł z tego świata i zastąpiła mnie osoba, która byłaby bardziej dyspozycyjna - powiedział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama