fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Śmiszek: Kwaśniewski pokazuje, jak zwyciężać mamy

tv.rp.pl
Posłowie Lewicy spotkają się w Sejmie z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. - Jesteśmy mu bardzo wdzięczni, że znalazł czas, żeby nam powiedzieć, jaką ścieżką iść - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE poseł Krzystof Śmiszek.

We wtorek rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Sejmu IX kadencji. W wygłoszonym orędziu prezydent Andrzej Duda apelował o parlamentarny język debaty.

- Proszę o taki język, który nie będzie obrażał. Proszę, żeby język debaty nie był radykalny, żeby był językiem szacunku - mówił. - Bardzo proszę, żeby zachowania, które mają miejsce w Sejmie były zachowaniami o charakterze twórczym, a nie zachowaniami o charakterze destrukcyjnym, żeby zachowania także nie gorszyły - dodał.

Czytaj także:
Relacja z pierwszego dnia posiedzenia parlamentu

Krzysztof Śmiszek był o orędzie prezydenta pytany w #RZECZYoPOLITYCE. Poseł Lewicy ocenił, że swym wystąpieniem Andrzej Duda "na pewno próbował zyskać politycznie". - Na pewno to był, taki nieoficjalny, ale mimo wszystko z przytupem, start jego kampanii prezydenckiej - powiedział. Według niego, prezydent w przemówieniu próbował pokazać się jako mąż stanu, mąż opatrznościowy, osoba, która łączy, a nie dzieli.- Trochę mu to wyszło, ale niestety trochę mu to nie wyszło - komentował poseł.

Zdaniem Śmiszka, Andrzej Duda popełnił "duże faux pas", nie witając obecnego na galerii sejmowej byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Po zwróceniu mu uwagi przez przewodniczącego SLD Włodzimierza Czarzastego, prezydent wrócił na mównicę i podziękował Kwaśniewskiemu za obecność.

Krzysztof Śmiszek mówił, że wystąpienia prezydenta słuchał "z życzliwością". Wyraził ubolewanie, że "tego typu przemówienia" nie mają przełożenia na rzeczywistość". Zdaniem posła, obecny prezydent nie jest osobą, która łączy społeczeństwo. - Ja nie kupuję tej narracji prezydenta. Na sześć miesięcy przed wyborami już nie można zmyć z siebie tej twarzy posłusznego wykonawcy poleceń z Nowogrodzkiej (siedziby PiS - red.) - powiedział Śmiszek.

Odnosząc się do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, iż wypowiedzi posłów opozycji świadczą o końcu opozycji totalnej, Śmiszek wyraził nadzieję, że w nowym Sejmie będzie inaczej niż w starym. Przyznał, że był zszokowany zachowaniem niektórych posłów opozycji, którzy we wtorek okrzykami zakłócali wystąpienia m.in. premiera Mateusza Morawieckiego. Dodał, że choć Morawiecki, Kaczyński i marszałek senior Antoni Macierewicz nie są "z jego bajki", to nie podoba mu się traktowanie najwyższych urzędników państwowych "per noga". - Lewica będzie surowym recenzentem prawicowych rządów, ale nie będziemy na pewno wpisywać się w uliczne zachowania, które nie przystoją w Sejmie - zadeklarował, mówiąc o posłach Lewicy.

tv.rp.pl

Gość #RZECZYoPOLITYCE poinformował, że w najbliższym czasie Lewica zaprezentuje projekt ustawy zwiększającej nakłady na ochronę zdrowia. Wyraził nadzieję, że projekt będzie procedowany zgodnie z obyczajami parlamentarnymi.

W środę o godz. 13.30 w Sejmie posłowie klubu Lewicy spotkają się z Aleksandrem Kwaśniewskim. Krzysztof Śmiszek zaznaczył, że były prezydent "bardzo mocno" zaangażował się w ostatnią kampanię Lewicy.

- Jesteśmy mu bardzo wdzięczni, że dzisiaj znalazł czas dla nowego klubu Lewicy, żeby nam powiedzieć, jaką ścieżką iść, jaką drogą nie iść i jak iść do zwycięstwa - mówił poseł. Podkreślił, że Kwaśniewski dwukrotnie zwyciężał w wyborach prezydenckich. - Wiemy, że to jest dobra osoba, która pokazuje, jak zwyciężać mamy - dodał.

Krzysztof Śmiszek powiedział też, że jest gorącym zwolennikiem zacieśniania więzów między SLD, Wiosną i Razem, które wspólnie weszły do Sejmu z list KW SLD. - Idźmy razem - przekonywał. - Rozmawiamy o tym, jak utrzymać tę dobrą energię, te dobre emocje wokół zjednoczenia kampanijnego i strategicznego - stwierdził. - Wiemy, że za jedność dostaje się premię - dodał. Według niego, na lewicy nie ma wroga. Zwyciężamy zawsze wtedy, kiedy jesteśmy jednością - podkreślił.

Gość #RZECZYoPOLITYCE mówił też, ze Lewica nie przewiduje przeprowadzania prawyborów prezydenckich, lecz zgłosi kandydata po dyskusji w trzech partiach lewicowych. - W porozumieniu znajdziemy osobę, która da dobrą twarz, pokaże, że centrolewicowa kandydatura może zdobyć sporo głosów - mówił. Według niego, kandydat wskazany przez lewicę wejdzie do drugiej tury. Nazwisko kandydata ma zostać ogłoszone "niebawem".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA