fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zagadka rejestru lotów marszałka Sejmu

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Powstanie lista przelotów drugiej osoby w państwie. Jak długo będzie przechowywana? To tajemnica.

„Zarządzenie w sprawie organizacji w Kancelarii Sejmu transportu lotniczego realizowanego z udziałem marszałka Sejmu” – to tytuł aktu, który 30 sierpnia podpisała szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, od ponad miesiąca obowiązują nowe procedury dotyczące lotów drugiej osoby w państwie.

Ich powstanie jest skutkiem afery z udziałem byłego marszałka Marka Kuchcińskiego. Wybuchła w lipcu, gdy wyszło na jaw, że Kuchciński wielokrotnie podróżował rządowym samolotem na rodzinne Podkarpacie, a na pokład zabierał też członków rodziny. 5 sierpnia Kuchciński wydał oświadczenie, w którym przyznał, że jeden z lotów jego małżonka odbyła sama. Kilka dni później zrezygnował z funkcji marszałka.

Przeczytaj analizę: Elżbieta Witek drugim Markiem Kuchcińskim

Jeszcze 30 lipca prezes PiS Jarosław Kaczyński zadeklarował, że rząd ureguluje tę kwestię, a 30 sierpnia Sejm przyjął ustawę o lotach najważniejszych osób w państwie. Obliguje szefów kancelarii prezydenta, Sejmu, Senatu i premiera do określenia trybów organizacji lotów. Takie właśnie zarządzenie podpisała Kaczmarska. Co zaskakujące, wydała je, zanim ustawa weszła w życie. Dopiero kilka dni temu podpisał ją prezydent.

Najważniejszymi elementami zarządzenia są dwa załączniki, które określają procedury organizacji lotów marszałka samolotami cywilnymi i wojskowymi. Szczegółowo określają obieg dokumentów i terminy związane z zamawianiem samolotów. Jeden element może budzić wątpliwości. Chodzi o rejestr lotów statkami powietrznymi z udziałem marszałka Sejmu, który – zgodnie z zarządzeniem – ma prowadzić dyrektor generalny gabinetu marszałka.

Rejestr ma zawierać m.in. numery zamówień na loty, daty podróży, miejsca startu i lądowania oraz nazwiska pasażerów. Kontrowersyjne jest to, że nie jest pewne, jak długo rejestr będzie przechowywany. W zarządzeniu nie ma o tym mowy. Wspomina ono jedynie, że „dokumenty stanowiące podstawę wpisów w rejestrze są przechowywane na zasadach określonych” w instrukcji kancelaryjnej Kancelarii Sejmu.

Instrukcja kancelaryjna to skomplikowany dokument zawierający tabelę z jednolitym rzeczowym wykazem akt. Znajduje się w niej tylko jedna pozycja wydająca się pasować do przelotów marszałka. To „ewidencja podróży służbowych”, posiadająca kategorię archiwalną B3. Ta kategoria oznacza, że dokumenty można zniszczyć po trzech latach.

Czy rzeczywiście rejestr i dokumenty z nim związane będą przechowywane krócej niż kadencja? Okazuje się to sejmową tajemnicą.

Centrum Informacyjne Sejmu (CIS) nie odpowiedziało na nasze pytania, jaką kategorię archiwalną będzie miał rejestr. W zamian za to CIS wysłało nam informacje o innym rejestrze niż ten, o który pytaliśmy. Wyjaśniło, że zgodnie z ustawą o lotach najważniejszych osób w państwie szef kancelarii premiera będzie prowadził Centralny Rejestr Lotów o statusie HEAD, a dane będą przechowywane przez pięć lat.

Problem w tym, że loty marszałka bez statusu HEAD nie trafią do Centralnego Rejestru. W dodatku ustawa przewiduje, że niektóre dane w Centralnym Rejestrze będą wyłączane z publicznego udostępnienia ze względu na ważny interes państwa lub podróżującego.

Dlatego opozycja twierdzi, że sejmowy rejestr nie powinien budzić wątpliwości. – Brak terminu przechowywania oceniam jako próbę dalszego ukrywania informacji. Poza tym rejestr nie będzie tworzony do tyłu. A po dziś dzień nie mamy informacji o wszystkich podróżach Kuchcińskiego – mówi Sławomir Nitras z PO, który jako pierwszy pokazał część dokumentów z lotami byłego marszałka.

– Nowa ustawa i nowe sejmowe procedury są bez sensu – dodaje Marek Sawicki z PSL. – Afera Kuchcińskiego pokazała, że w Sejmie nie przestrzegało się procedur. Jaką mamy gwarancję, że będą respektowane nowe? – pyta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA