fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kabul: Eksplozja przed ambasadą USA w rocznicę ataków na WTC

AFP
W 18. rocznicę tragicznego w skutkach ataku Al Kaidy na World Trade Center przed ambasadą USA w stolicy Afganistanu eksplodował ładunek wybuchowy. Nikt nie odniósł obrażeń.

W najbliższą niedzielę przedstawiciele talibów i Stanów Zjednoczonych mieli się spotkać w Camp David, aby omówić proces pokojowy i możliwość wycofania wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Jednak w poniedziałek prezydent USA Donald Trump, w reakcji na śmierć amerykańskiego żołnierza, który zginął w wybuchu samochodu-pułapki w punkcie kontrolnym w Kabulu, uznał, że rozmowy są w tej sutyacji pozbawione sensu i spotkanie odwołał.

Rzecznik talibów Zabihullah Mujahid powiedział mediom, że Stany Zjednoczone poniosą konsekwencje tej decyzji.

- Są dwie możliwe metody zakończenia okupacji w Afganistanie. Jedna to dżihad i walka, drugi to rozmowy i negocjacje - powiedział. - Jeśli Trump chce przerwać rozmowy, wybieramy pierwszą drogę i wkrótce będzie tego żałować.

Dziś, w dniu 18. rocznicy ataku terrorystów z Al Kaidy na wieże World Trade Center, tuż po północy przed ambasadą USA w Kabulu nastąpiła eksplozja.

Inwazja USA na Afganistan nastąpiła w listopadzie 2001 roku. Celem było pojmanie odpowiedzialnego za ataki na WTC Osamy bin Ladena, któremu według Stanów Zjednoczonych Afganistan udzielał schronienia.

W szczytowym momencie inwazji w Afganistanie przebywało 100 tys. żołnierzy USA. 2400 z nich zginęło. Dziś stacjonuje tam na misjach 14 tys. żołnierzy.

Źródło: Business Insider
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA