fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Boris Johnson chce zastąpić Theresę May

AFP
Były szef brytyjskiego MSZ, zwolennik brexitu Boris Johnson oświadczył, że będzie się ubiegał o stanowisko przewodniczącego Partii Konserwatywnej.

Polityczny rywal obecnej premier Theresy May poinformował o tym na konferencji w Manchesterze. Johnson podkreślił, że włączy się w rywalizację o fotel przewodniczącego partii, gdy May ustąpi ze stanowiska.

Wcześniej May obiecała odejść z urzędu premiera i z funkcji przewodniczącego Partii Konserwatywnej w momencie, gdy parlament ratyfikuje wynegocjowaną przez nią umowę ws. brexitu. Do tego czasu May nie chce wskazywać daty odejścia z urzędu.

Parlamentarzyści Partii Konserwatywnej sami nie mogą odwołać May ze stanowiska przewodniczącej partii do grudnia 2019 roku, po tym jak w grudniu 2018 roku wygrała ona głosowanie przy próbie wyrażenia jej wotum nieufności.

Przed referendum w 2016 roku Johnson był zwolennikiem brexitu.

W rządzie May Johnson był przez dwa lata szefem MSZ - ze stanowiska odszedł w związku ze sprzeciwem wobec kształtu, jaki May postanowiła nadać umowie ws. brexitu. Wraz z nim ze stanowiska odszedł w tym samym czasie minister ds. brexitu, David Davis.

May jest zmuszona odejść ze stanowiska przed końcem kadencji parlamentu w związku z kryzysem i impasem wokół brexitu.

Według pierwotnego harmonogramu Wielka Brytania, po notyfikowaniu 29 marca 2017 roku woli wyjścia ze Wspólnoty na podstawie artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej, miała opuścić Unię 29 marca 2019 roku. Jednak, wobec trzykrotnego odrzucenia przez Izbę Gmin wynegocjowanej przez Theresę May umowy ws. brexitu (w głosowaniach z 15 stycznia, 12 marca i 29 marca), a także odrzuceniu przez Izbę Gmin w głosowaniu z 13 marca możliwości wyjścia z UE bez umowy (tzw. twardy brexit), Bruksela zgodziła się na opóźnienie brexitu - najpierw do 12 kwietnia/22 maja, a potem do 31 października (przy czym Wielka Brytania może wyjść z Unii przed tą datą).

W tzw. głosowaniach orientacyjnych przeprowadzonych w Izbie Gmin żadne z rozwiązań impasu, alternatywnych wobec umowy Theresy May, nie zdobyło większości. Najbliżej większości była propozycja wejścia przez Wielką Brytanię w unię celną z UE po brexicie.

Umowa wynegocjowana przez May była za każdym razem odrzucana m.in. głosami części posłów Partii Konserwatywnej i popierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powodem sprzeciwu polityków partii rządzącej wobec umowy brexitowej wynegocjowanej przez szefową rządu jest zawarty w niej mechanizm tzw. backstopu, czyli tymczasowe pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, aby uniknąć odtworzenia regularnej granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną, co stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku, które zakończyło konflikt w Irlandii Północnej.

Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z UE w referendum z 23 czerwca 2016 roku. Za wyjściem z Unii głosowało 51,89 proc. respondentów, przeciw - 48,11 proc. Zwolennicy pozostania w UE stanowili większość spośród głosujących w Szkocji (62 proc.) oraz Irlandii Północnej (56 proc.), a także na Gibraltarze (95,9 proc.).

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA