fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Komorowski: 500 złotych na dziecko, 50 tys. złotych za znajomość z prezesem NBP

Bronisław Komorowski
Fotorzepa, Jerzy Dudek
- To, co jest naprawdę bulwersujące to to, że te panie zarabiają najwięcej pieniędzy, więcej niż dyrektorzy działów merytorycznych, ważnych - komentował zarobki w NBP były prezydent Bronisław Komorowski.

Narodowy Bank Polski został zmuszony do podania do publicznej wiadomości zarobków kierownictwa specjalną ustawą, którą podpisał prezydent.

Najlepiej zarabiającym dyrektorem w NBP jest Martyna Wojciechowska, szefowa departamentu komunikacji i promocji.

- Jestem przyzwyczajony do takich bulwersacji, bo pewnie każdy myśli, że w Polsce prezydent zarabia najwięcej, a to oczywiście nieprawda. Myślę, że byłoby bardzo miło, gdyby zarabiał porównywalnie do jakiejś dyrektorki od promocji - mówił w TVN24 Bronisław Komorowski.

Czytaj także: Petru: 500 plus nie powinno trafiać do najbogatszych

- To, co jest naprawdę bulwersujące to to, że te panie zarabiają najwięcej pieniędzy, więcej niż dyrektorzy działów merytorycznych, ważnych. Widać, że tam obowiązuje zasada, że kto jest bliżej prezesa albo w bliższej zażyłości, ten po uważaniu dostaje bardzo dużo - dodał były prezydent.

Komorowski nawiązał do ostatniej propozycji PiS, czyli 500 plus na pierwsze dziecko. - Myślę, że wszyscy z przyjemnością przyjmą te pieniądze, ale jednak będą wiedzieli i pamiętali, że ktoś dostał 500 złotych z tytułu dziecka, a ktoś 50 tysięcy z tytułu znajomości z prezesem Glapińskim. To jest taka wyraźna dysproporcja, która będzie ludzi irytowała - skomentował.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA