fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Rząd nie ukryje już wyników kontroli

Fotorzepa, Marta Bogacz
Kontrole Kancelarii Premiera z ostatnich czterech lat muszą zostać ujawnione - to precedensowy wyrok NSA.

Generalny Inspektor Danych Osobowych przegrał z Kancelarią Premiera sprawę o ochronę danych osób publicznych – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił kasację GIODO, uznając, że prywatność osób publicznych jest ograniczona. Chodzi o ujawnienie wyników kontroli w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w 2013 r., wyrok sądu ma kolosalne znaczenie dla przejrzystości działania całej administracji publicznej. Trwający cztery lata spór GIODO z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów spowodował, że rząd (najpierw Ewy Kopacz, a potem Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego) zaprzestał publikować wyniki wszystkich przeprowadzonych kontroli w ministerstwach, agencjach i instytucjach, tłumacząc, że czeka na wytyczne sądu, jak i co może ujawniać publicznie. Wyrok NSA musi zmienić tę patologiczną praktykę, bo zdaniem ekspertów był to wybieg.

Blisko pięcioletni bój o to, co rząd musi, a co może ujawniać w ramach Ustawy o dostępie do informacji publicznej, to efekt publikacji „Rzeczpospolitej” z lutego 2013 r. na temat tego, co kryje tajne wystąpienie pokontrolne Kancelarii Premiera dotyczący nepotyzmu i kumoterstwa w agencji rolniczej. Raport miał nie ujrzeć światła dziennego, jednak pod naciskiem opinii publicznej, opozycji (PiS), ale też osób, których raport dotyczył (np. Przemysława Litwiniuka, radcy prawnego w Agencji) zdecydował się go opublikować szef Kancelarii premier Ewy Kopacz, Jacek Cichocki. 22-stronicowy dokument potwierdzał nepotyzm, kumoterstwo, przypadki faworyzowania krewnych i znajomych przy zatrudnianiu i awansowaniu. Raport opisywał, z nazwiskami, konkretne przypadki związków rodzinnych wysokich stanowiskiem urzędników Agencji. Szybko jednak znikł z biuletynu informacji publicznych, po skardze związków zawodowych z Agencji, które doniosły GIODO, że KPRM złamał prawo, ujawniając dane osób członków ich rodzin, które nie piastują funkcji publicznych.

Kontrola miała pozytywne skutki – kilka osób zwolniono, podjęto też zmianę prawa, tak by w Agencji osoby spokrewnione nie były w tzw. podległości służbowej.

Spór między Kancelarią Premiera, GIODO a urzędnikami z ARiMR spowodował na lata fatalne skutki dla przejrzystości życia publicznego.

Kancelaria Premiera (wtedy jeszcze premier Ewy Kopacz) od października 2014 r. zaprzestała publikowanie wystąpień pokontrolnych z wszystkich innych kontroli przeprowadzanych przez urzędników premiera. Centrum Informacyjne Rządu tłumaczyło nam, że czekają na opinię GIODO, by „publikując Wystąpienia pokontrolne, nie naruszyć przepisów prawa”.

GIODO wydał pierwszą decyzję w październiku 2014 r., uznając, że publikacja narusza prawo do prywatności innych osób i nakazał usunięcie tych informacji. KPRM się odwołał, ale GIODO podtrzymał swoją decyzję.

W październiku 2015 r. sprawa trafiła więc do sądu. W marcu 2016 r. zapadł wyrok przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, który uchylił dwie decyzje GIODO. „Dane osobowe osób pełniących funkcje publiczne z natury swej korzystają z ograniczonej ochrony” – uznał WSA. Jak podkreślił, „Okoliczność, że imiona i nazwiska osób pełniących funkcje publiczne zawarte w wystąpieniu pokontrolnym, w zestawieniu z innymi informacjami zawartymi w tym wystąpieniu pozwalają pośrednio ustalić dane osobowe zatrudnionych w ARiMR członków rodziny osób pełniących funkcje publiczne nie stanowi podstawy do usunięcia z BIP (z treści wystąpienia pokontrolnego) imion i nazwisk osób pełniących funkcje publiczne”.

GIODO i ARMiR złożyły od tego wyroku skargi kasacyjne. Sprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym czekała na rozpatrzenie kolejne dwa lata. Choć w tym czasie zmienił się rząd, nowy szef KPRM także uznał, że wyników kontroli nie będzie publikował. NSA oddalił kasacje, uznając argumenty sądu niższej instancji. „Uzasadnienie wyroku zostanie wkrótce zamieszczone w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych” – poinformował „Rzeczpospolitą” Jarosław Czarnota z wydziału Informacji sądowej NSA.

Kancelaria Premiera rocznie przeprowadza nawet kilkadziesiąt kontroli i audytów wewnętrznych – wiele z nich jest podstawą zawiadomień do prokuratury. W ciągu ponad czterech lat odbyły się m.in. w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych w Ministerstwie Zdrowia w sprawie mobbingu oraz w kilku ministerstwach, które zlecały usługi prawnicze na zewnątrz. Opinia publiczna nie poznała ich do dziś.

Czy KPRM, po oddaleniu kasacji GIODO wróci do respektowania prawa dotyczącego jawności życia publicznego?

– Nie wyobrażam sobie, by było inaczej. Kancelaria od początku łamała prawo i było dla mnie zaskakujące, że również GIODO w ten sposób oceniał przepisy Ustawy o dostępie do informacji publicznej – przyznaje Krzysztof Izdebski, prawnik z fundacji e-Państwo.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA