Reklama

Poseł PiS: Czarnecki gra z władzą, a opozycja tańczy

- Leszek Czarnecki gra z władzą, a politycy opozycji tańczą w jego interesie - mówił w TVN24 poseł PiS Marcin Horała komentując sprawę tzw. afery KNF.

Aktualizacja: 18.11.2018 10:19 Publikacja: 18.11.2018 10:08

Marcin Horała

Marcin Horała

Foto: tv.rp.pl

arb

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że Chrzanowski w czasie spotkania z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim, miał oferować mu przychylność w zamian za zatrudnienie przy restrukturyzacji banku wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika. Prawnik ten miał za to - po restrukturyzacji - otrzymać wynagrodzenie prawdopodobnie, tak wynika z artykułu, w wysokości 1 proc. wartości banku, czyli ok. 40 mln złotych.

Po publikacji artykułu Morawiecki zapowiedział, że spotka się z Chrzanowskim, w towarzystwie ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, gdy szef KNF w trybie pilnym wróci do kraju (przebywał w Singapurze). Chrzanowski najpierw zapowiadał, że sprawę wyjaśni i nie zamierza ustąpić, ostatecznie jednak podał się do dymisji.

- Tutaj nikt nic nie stracił i do niczego nie doszło. Być może jest tak, że była próba korupcji - mówił o sprawie KNF Horała, którego zdaniem nie można nazywać sprawy "wielką aferą".

Poseł PiS zarzucił też opozycji, że ta już w ośmiu sprawach domagała się powołania komisji śledczych w obecnej kadencji Sejmu. - Taka taktyka opozycji, by tyle komisji natworzyć, aby te prawdziwe afery PO się rozmyły - przekonywał.

O samym Czarneckim Horała mówił, że to "oligarcha, rejestrowany w dawnych czasach jako TW SB", który "prowadził grę z instytucjami państwa". - Jak one (instytucje państwa) go krzywdzą? Żądają, aby jego bank był bezpieczniejszy dla klientów, aby powiększył kapitał - mówił dodając, że Czarnecki nie chce tego zrobić i przez kilka miesięcy "prowadzi jakąś grę" z instytucjami dysponując nagraniem rozmowy z Chrzanowskim (odbyła się pod koniec marca).

Na problemy banku Czarneckiego zwracał też uwagę prezydencki minister Andrzej Dera. - Bank którego (Czarnecki) jest właścicielem ma poważne problemy. Nadzór finansowy jest po to, aby działać w tego typu sytuacjach - mówił dodając, że rozmowa Chrzanowskiego z Czarneckim "nie powinna tak wyglądać" i "dlatego pan Chrzanowski przestał być szefem KNF".

Reklama
Reklama

- Celem państwa jest wspierać przedsiębiorców, a nie ich wywłaszczać - replikowała liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, która oceniła, że mamy do czynienia z "grabieżą państwa za kurtyną".

Z kolei Jarosław Kalinowski z PSL zwrócił uwagę, że "nie mamy do czynienia ze zwykłą aferą". - Problem dotyczy zaufania do systemu finansowania w Polsce, dotyczy najważniejszej po NBP instytucji, która gwarantuje to zaufanie. To może się tragicznie skończyć - mówił.

- Wygląda na to, że mamy strukturę niemal mafijną: będziesz miał nadal bank, jeśli wpłacisz wysoki haracz - stwierdził również Kalinowski. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama