Reklama
Rozwiń
Reklama

Leszek Miller adoptował fokę

- Adoptowałem fokę – ogłosił na Twitterze były premier Leszek Miller. To jego sprzeciw wobec mordowania tych zwierząt.

Publikacja: 17.06.2018 12:11

Leszek Miller

Leszek Miller

Foto: rp.pl

W ostatnich tygodniach na pomorskich plażach znaleziono pięć martwych młodych fok szarych, których ciała nosiły wyraźne ślady wskazujące na to, że zwierzęta zostały zabite przez człowieka.

Sprawą zajmuje się policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Do śledztwa włączono wszystkie dotychczasowe przypadki znalezienia martwych fok.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że "kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Program adopcji fok szarych z Bałtyku prowadzi WWF Polska. "Adopcja foki jest adopcją symboliczną. Nie adoptujesz konkretnej foki, ale wspomagasz cały gatunek: – tłumaczy organizacja.

Jej działacze podkreślają, że „adoptując symbolicznie fokę, wspiera się badania nad gatunkiem i monitoring polskich plaż prowadzony przez wolontariuszy Błękitnego Patrolu WWF i przyczynia się także do szerzenia wiedzy na temat foki szarej.

Reklama
Reklama

Poza tym wspierane są również inne, najpilniejsze działania WWF Polska na rzecz ratowania ginącej przyrody.

Podczas adopcji foki można przelać na ten cel dowolną kwotę od 50 zł wzwyż lub wpłacać co miesiąc pieniądze na ten cel.

Wpis byłego premiera o adopcji foki wywołał poruszenie na Twitterze. "Wow. To może jeszcze kilka korników, które dalej niszczą puszczę. Będzie kilka mniej w puszczy panie Leszku" – napisał jeden z internautów.

Inny kpił:  „Jako prawdziwy mężczyzna powinien był Pan, co najmniej jedną fokę spłodzić osobiście. Dać kasę każdy umie, a i sprzeciw odbiłby się szerszym echem w całym świecie”.

Kolejny ostrzegał: „Panie Premierze z tymi adopcjami zwierząt to jeden wielki przekręt. Taki sposób, na życie różnego rodzaju cwaniaków. Poszuka Pan w sieci. Było kilka artykułów na ten temat”.

Jedna z kobiet napisała wprost: „Wspaniale. Tylko z WWF trzeba uważać”. Przypomniała też publikację na temat zbiórki pieniędzy na rzecz ratowania rysi. W ubiegłym roku organizacja pozyskała na ten cel ok. 20 mln zł. Na łono natury trafiło 12 rysi w ciągu programu trwającego 10 lat.

Reklama
Reklama

Były też inne propozycje: „Panie Leszku, wykupi pan też kilka obiadów dla niedożywionych polskich dzieci? Bardzo proszę" – apelował użytkownik Twittera.

Inny proponował: „Pana warunki zakwaterowania spokojnie pozwalają na adopcję wieloryba albo setki imigrantów”.

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Po posiedzeniu RBN. Bogucki o Radzie Pokoju: Nadal nie znamy stanowiska rządu
Polityka
„Rzecz w tym”: Ambasador USA dla „Rzeczpospolitej”. Co trzeba zapamiętać z tej rozmowy?
Polityka
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa coraz bardziej prawdopodobne
Polityka
Koniec posiedzenia RBN. Donald Tusk opuścił je przed zakończeniem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama