fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sławomir Nowak: Nie życzę Tuskowi powrotu do polskiej polityki

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Nie życzyłbym Donaldowi Tuskowi powrotu do polskiej polityki. Życzyłbym Polsce. Jemu nie - powiedział Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie PO-PSL, obecnie szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor.

Sławomir Nowak, gość Anity Werner w "Faktach po Faktach", stwierdził, że poparłby Donalda Tuska w jego staraniach o drugą kadencję na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Zastrzegł jednak, że nie życzyłby byłemu premierowi powrotu do polskiej polityki.

- Życzyłbym tego Polsce. Jemu nie - stwierdził krótko.

Nowak uznał, że "młody był i głupi", gdy mówił o Tusku, iż jest "dotknięty przez Boga geniuszem", co przypomniała mu Werner. Powiedział jednak, że może dziś inaczej by to sformułował, ale Donald Tusk nadal jest dla niego bliską osobą.

Były minister transportu, który obecnie kieruje państwową agencją drogową na Ukrainie - Ukrawtodorem, stwierdził, że jego wyjazd nie był ucieczką spowodowaną słynną "aferą zegarkową" (Nowak nie zgłosił posiadania kosztownego zegarka, za co usłyszał zarzuty złożenia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Wyrok, skazujący go na zapłacenie 20 tys. zł grzywny, został uchylony - red.). 

Nowak oświadczył, że sam złożył mandat poselski, choć nie musiał tego robić.

- Wycofałem się zamiast na bezczela być może trwać, tak jak niektórzy trwają do dzisiaj i po nich to wszystko spływa. Po mnie nie spływało, musiałem to wziąć na klatę, udźwignąć. Jakoś udźwignąłem - stwierdził.

Pytany o aferę taśmową, w której również pojawiło się jego nazwisko, uznał, że nie ma za co przepraszać. Powiedział, że nie jest mu wstyd, choć pozostał niesmak, bo podsłuchano prywatne rozmowy, a on zastosował "lepsze standardy niż te, które są dziś w polityce".

Więcej - TVN24.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA