fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

#RZECZoPOLITYCE: Paweł Lisiecki, Marcin Kierwiński i Katarzyna Lubnauer

Fotorzepa
Poseł PiS, Paweł Lisiecki; poseł PO Marcin Kierwiński i posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer byli gośćmi Zuzanny Dąbrowskiej w środowym programie #RZECZoPOLITYCE.

Z Pawłem Lisiecki porozmawialismy o reprywatyzacji w Warszawie i politycznej przyszłości Hanny Gronkiewicz-Waltz.

O prezydent stolicy spytalismy też Marcina Kierwińskiego, z którym porozmawialiśmy również o planowanych przez prokuraturę ekshumacjach ofiar katastrofy smoleńskiej.

Posłankę Nowoczesnej Katarzynę Lubnauer spytaliśmy natomiast o planowaną przez PiS reformę edukacji.

Lisiecki: Można stworzyć bony reprywatyzacyjne

- Można stworzyć „bony reprywatyzacyjne”, które trafiałyby do poszkodowanych przez reprywatyzacje. Zwroty mogłyby dotyczyć gruntów państwa, pochodzące z agencji nieruchomości rolnych lub z agencji mienia wojskowego - mówił Paweł Lisiecki, poseł PiS i były radny dzielnicy Praga-Północ.

Gość został zapytany, czy gdy były radnym to miał do czynienia z reprywatyzacjami. - Jako burmistrz nie miałem możliwości zahamowania zwrotów – mówił Lisiecki. Dodał, że dwukrotnie składał zapytania do ratusza w jakichś sprawach dotyczących reprywatyzacji, ale dostawał odpowiedzi, że wszystko jest w porządku i na tym się kończyło.

- Jeżeli chodzi o projekt ustawy, który miałby to kontrolować w przyszłości, to pracuję nad taką ustawą – zapowiedział Lisiecki.

Poseł PiS mówił, że sprawa nie jest prosta, bo trudno będzie zwracać całe nieruchomości i może właściwszym rozwiązaniem będzie stworzenie jakiejś alternatywy. - Pewnych rzeczy nie można cofnąć. Tzn. ta komisja weryfikacyjna, którą resort sprawiedliwości ogłosił, będzie mogła sprawdzać te reprywatyzacje – mówił Lisiecki.

Poseł nie chciał odnosić się do projektu złożonego w Sejmie przez Platformę, gdyż nie zna jeszcze dokładnie jego treści. - Jeśli chodzi o projekt PO to nie ma jeszcze numeru druku sejmowego, więc trudno się do niej odnosić – powiedział Lisiecki.

Gość mówił, że trudno będzie zwracać nieruchomości lub gruntu w naturze, bo przez tyle lat zmieniła się wartość danego gruntu. - Nie jestem zwolennikiem, żeby zwracać w naturze – mówił. - Upierałbym się żeby to były rekompensaty, a nie zwroty odszkodowań. To zadośćuczynienie tylko dla rodziny, tak by omijało podejrzane osoby – dodał poseł.

Lisiecki mówił o alternatywnym zadośćuczynieniu. - Nie stać nas żeby zwrócić ludziom pieniądze, ale trzeba inaczej rozwiązać ten problem – powiedział Lisiecki. Dodał, że potrzeba by było kilkunastu miliardów złotych, aby pokryć całkowity koszt zwrotów. - Trzeba skorelować to z budżetem państwa – dodał.

Jego zdaniem można by stworzyć „bony reprywatyzacyjne”, a zwroty mogłyby dotyczyć gruntów państwa pochodzące z agencji nieruchomości rolnych lub z agencji mienia wojskowego.

Poseł PiS zapowiedział, że trwa praca nad uregulowaniem kwestii reprywatyzacji, ale nie chciał podać daty, kiedy sytuacja może się wyjaśnić. - Nie chcę rzucać dat, bo sprawa może się przeciągnąć – mówił Lisiecki.

Na koniec polityk odpierał zarzut, że komisją weryfikacyjną będą rządzić politycy. - Jakakolwiek komisja by nie powstała to byłaby rządzona przez polityków – mówił. Dodał, że przy komisji będzie działała rada społeczna, która będzie się składała z obywateli.

Kierwiński: Reprywatyzacja może uderzyć w Lecha Kaczyńskiego

Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński nie chce wyjaśniać kwestii związanych z reprywatyzacją, bo może to uderzyć w poprzednią kadencję władz Warszawy, gdy prezydentem był Lech Kaczyński - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński

PiS zapowiedziało powstanie dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Co będzie się działo w Warszawie do tego czasu? - Władze Warszawy będą chciały wyjaśnić wszelkie wątpliwości, zapowiadała to Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ważne jest, aby myśleć o przyszłości, więc się bardzo cieszę, że koledzy z Prawa i Sprawiedliwości zrozumieli, że ta ustawa jest potrzebna - mówił Kierwiński.

- PiS przez dwa miesiące mówi tylko o rozliczeniu przeszłości, nie mówi nic o przyszłości, a to jest nawet ważniejsze. Zwrot kolejnych działek muszą odbywać się według cywilizowanych zasad - dodał polityk PO.

Kierwiński komentował również zapowiedzianą przez PiS komisję weryfikacyjną. - Polityka ma zastępować merytorykę. "Nie możemy rozwiązać problemu całościowo, więc damy ludziom igrzyska i pokażemy jak najwięcej z kulisów reprywatyzacji". Należy jak najszybciej przyjąć ustawę, jeśli PiS nie ma pomysłu na własną ustawę, niech zacznie pracować nad naszą ustawą. Niech zaczną coś robić. 

- Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński nie chce wyjaśniać kwestii związanych z reprywatyzacją, bo może to uderzyć w poprzednią kadencję, gdy prezydentem był Lech Kaczyński.

Kierwiński mówił również o sporze politycznym w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Przez ostatnich kilka lat Antoni Macierewicz przedstawił opinii publicznej 18 różnych teorii dotyczących katastrofy smoleńskiej, od sztucznej mgły poprzez "pancerną brzozę", po 3 osoby, które mogły przeżyć katastrofę. Nigdy nie było na to dowodów. Te kłamstwa należy dementować - powiedział.

- Jest cała grupa ludzi, która chce wiedzieć, co naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku. Do takich osób będziemy kierowali nasz przekaz - dodał.

 

Lubnauer: Rząd chce oszczędzić na reformie edukacji

- Mam wrażenie, że rząd chce oszczędzać na edukacji, ale jeszcze o tym nie mówi - mówiła wiceprzewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

Tematem rozmowy była planowana reforma systemu edukacji, która zdaniem Nowoczesnej, jest eksperymentem na dzieciach. - To co się dzieje można nazwać eksperymentem na dzieciach, szczególnie na szóstoklasistach – przekonywała Lubnauer.

Posłanka Nowoczesnej mówiła, że zmieniają się eksperci, którzy przygotowują programy nauczania. Nazwała je „sztukowanymi programami”. Dodała, że spośród ekspertów, którzy pracują z minister Anną Zalewską, wymieniono już kilku. - Eksperci mają stworzyć programy, które będą programami tymczasowymi – mówiła Lubnauer. - Nikt nie ma zielonego pojęcia, jak to ma wyglądać – dodała. Jej zdaniem, trudno stworzyć odpowiedni program w ciągu miesiąca, a tak obecnie to wygląda.

Według posłanki, lepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby tę reformę zaczęto od czwartoklasistów, bo wtedy tymczasowość trwałaby kilka lat.

- Ta reforma jest chora z natury – mówiła Lubnauer. - Mamy sytuację, w której nie ma żadnych badań, żadnych analiz, które by mówiły, że zamysł tej reformy jest dobry – przekonywała.

Oprócz tego, że jest problem z tymczasowością programów nauczania, to reforma sprawi chaos organizacyjny. - Samorządy nie mają czasu żeby przygotować budynki – mówiła Lubnauer. - Nauczyciele będą walczyć o swoje etaty. Przyśpieszenie reformy spowoduje jeszcze dodatkowy chaos – dodała.

- Mam wrażenie, że rząd chce oszczędzać na edukacji, ale jeszcze o tym nie mówi – mówiła Lubnauer. Jej zdaniem, oszczędności mogą zostać przekazane na spełnienie obietnic wyborczych, jak np. program 500+.

Lubnauer przekonywała, że poprzednia reforma edukacji też – jej zdaniem – nie była optymalnym rozwiązaniem. - Jestem źle nastawiona do tej reformy PO, że pierwsza klasa liceum przedłużała gimnazjum – mówiła posłanka Nowoczesnej. - Nauczyciele wiedzieli, że to jest okres kończący pewne przedmioty.

Lubnauer mówiła, że trzeba zreformować system edukacji, ale pod innym kątem. - Widzę silną potrzebę zreformowania systemu edukacji – mówiła. - Trzeba postawić na doposażenie pracowni. Duże doświadczenie zdobywa się w praktyce i na to bym postawiła. To są zmiany nie wymagające chaosu – dodała.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA