Polityka

Partia Merkel zirytowana działaniami PiS

PAP, Radek Pietruszka
Postępowanie nowego rządu w Warszawie budzi rosnącą irytację w kierownictwie CDU. Partia kanclerz Merkel nie wyklucza wytoczenia najcięższych armat w postaci nałożenia sankcji na Polskę.

Stosunkom niemiecko-polskim grozi ponowne ochłodzenie. Frakcja CDU/CSU w Bundestagu rozważa nawet nałożenie sankcji na Polskę, jeśli nowy rząd w Warszawie będzie w dalszym ciągu "naruszał podstawowe zasady państwa prawa, takie jak podział władzy i wolność prasy".

Czy Polska zasłużyła na sankcje?

Jak oświadczył szef frakcji Volker Kauder w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" "kiedy stwierdza się naruszenia wartości europejskich, państwa członkowskie UE muszą zdobyć się na odwagę nałożenia sankcji" na państwo, które się tego dopuszcza. Polski rząd musi mieć świadomość tego, że "w Europie nie można naruszać pewnych wartości podstawowych", dodał Kauder i podkreślił, że uważa za "absolutnie słuszne", iż Komisja Europejska "uważnie przyjrzy się" sytuacji w Polsce.

Za wprowadzeniem sankcji opowiedział się w wywiadzie dla "Spiegla" także przewodniczący grupy CDU/CSU w Parlamencie Europejskim Herbert Reul: "Potrzebujemy sankcji gospodarczych, kiedy nie skutkuje dialog jako środek polityczny".

Debata na temat Polski w KE i PE

Zespół komisarzy, czyli Komisja Europejska w pełnym składzie, oceni w środę 13 stycznia podczas debaty przy drzwiach zamkniętych sytuację w Polsce. KE nie ma żadnych możliwości prawnych wpłynięcia na kształt i obowiązywanie ustawy o radiofonii i telewizji. W ocenie m.in. Europejskiej Unii Nadawców i Europejskiej Federacji Dziennikarzy ,mała ustawa medialna jest sprzeczna z zasadą niezależności mediów publicznych.

Środowa debata na forum Komisji Europejskiej, jak poinformował jej rzecznik Margaritis Schinas, ma charakter wyjaśniający. Nie należy zatem postrzegać jej jako przygotowania do otwarcia procedury na temat zagrożeń systemowych dla państwa prawa.

W skrajnym przypadku taka procedura może doprowadzić do zawieszenia prawa, objętego nią państwa członkowskiego do głosowania w Radzie Unii Europejskiej. Rozwojem sytuacji w Polsce zajmie się także Parlament Europejski. Nastąpi to na posiedzeniu PE we wtorek 19 stycznia.

Późna wizyta premier Szydło w Berlinie

Rząd PiS z premier Beatą Szydło sprawuje władzę od połowy listopada ubiegłego roku. Jego poczynania wielokrotnie były przedmiotem licznych wypowiedzi krytycznych ze strony polityków niemieckich. Ochłodzenie stosunków pomiędzy Berlinem i Warszawą zauważalne jest na razie głównie w mediach.

Jak informuje tygodnik "Der Spiegel", Beata Szydło złoży wizytę w Berlinie 12 lutego. Tygodnik zwraca uwagę, że następi ona dopiero po prawie trzech miesiącach od objęcia przez nią urzędu premiera. Jest to "zaskakująco długim okresem" jak na dotychczasowy kształt stosunków niemiecko-polskich, podkreśla hamburski tygodnik, uznawanych przez obie strony za bardzo dobre.

 

Źródło: red.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL