fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polak za granicą

Brexit: podwójna pułapka na nieruchomościach kupowanych w Wielkiej Brytanii

Adobe Stock
Skończyło się unijne równouprawnienie podatników. Przekonają się o tym obcokrajowcy, w tym Polacy, kupujący grunty i budynki w Wielkiej Brytanii.

Brexit oznacza, że przestaje obowiązywać zasada równego traktowania podatkowego obywateli Unii i Wielkiej Brytanii. Boleśnie mogą tego doświadczyć osoby, które nie mieszkają na stałe w Zjednoczonym Królestwie, a planują tam zakup nieruchomości.

Od kwietnia 2021 r. będą obowiązywały nowe zasady nakładania brytyjskiego podatku od zakupu gruntów i budynków. Jego stawki będą o 2 pkt proc. wyższe dla nierezydentów, czyli osób bez stałego miejsca zamieszkania w Wielkiej Brytanii.

Drożej od kwietnia

Stawki są zróżnicowane, zależnie od położenia nieruchomości. Na przykład w Anglii i Irlandii Północnej podatek ten (zwany Stamp Duty Land Tax) od kwietnia wyniesie, zależnie od wartości gruntu czy budynku: zero, 2, 5, 10 lub 12 proc. Zerowa stawka (dla nierezydentów 2 proc.) obejmie nieruchomości warte do 125 tys. funtów. Nadwyżka ponad tę kwotę, nieprzekraczająca 250 tys. funtów, podlega podatkowi 2-proc. (4 proc. dla nierezydentów) itd. Obowiązuje preferencyjne traktowanie zakupu pierwszej nieruchomości, niemniej stawki dla nierezydentów będą wyższe.

Bez ulgi w PIT

Jeśli zakup nieruchomości w Wielkiej Brytanii będzie finansowany ze sprzedaży innej nieruchomości, znajdującej się w Polsce, to sytuacja podatkowa nabywcy pogorszy się także od strony polskiego PIT. Przypomnijmy, że sprzedawca nieruchomości musi wyliczyć dochód z transakcji i zapłacić od niego 19-proc. podatek, chyba że pozbywa się jej po pięciu latach od zakupu. Jeśli do sprzedaży doszło szybciej, pozostaje mu przeznaczenie pieniędzy na własne cele mieszkaniowe. Ma na to trzy lata (liczone od końca roku, w którym doszło do transakcji). Jeden z takich celów to zakup domu lub mieszkania.

Nie tylko w Polsce, ale też w innym państwie UE lub należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Wielka Brytania od 1 stycznia 2021 r. się do takich państw nie zalicza. Potwierdza to niedawna interpretacja (nr 0115-KDIT1 .4011.614.2020.2.MT). Podkreślono w niej, że prawo do ulgi ma ten, kto kupił nieruchomość w Wielkiej Brytanii w tzw. okresie przejściowym, obowiązującym do 31 grudnia 2020 r.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Violetta Wełnicka, doradca podatkowy w kancelarii KDP Gotowicz

Wielka Brytania nie jest już członkiem Unii Europejskiej, nie należy też do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Osoba, która kupi nieruchomość na jej terytorium, nie skorzysta już zatem z ulgi mieszkaniowej, o której mówi polska ustawa o PIT. Było to możliwe tylko do końca zeszłego roku, na mocy przepisów wprowadzających okres przejściowy. Podobnie jest z wydatkami na spłatę kredytu otrzymanego na cele mieszkaniowe. Jeśli został zaciągnięty w banku mającym siedzibę w Wielkiej Brytanii, ulgę dają tylko wydatki poniesione do końca zeszłego roku. W tym roku już nie. Tych zasad nie zmienia opublikowana pod koniec grudnia unijno-brytyjska umowa o handlu i współpracy. Oczywiście zakupy nieruchomości w innych unijnych państwach nadal dają prawo do ulgi. Pod warunkiem, że wydatek zostanie poniesiony w związku z zaspokajaniem własnych celów mieszkaniowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA