fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Ozdrowieniec ratuje życie i ma odliczenie podatku

Szpital zakaźny
Szpital zakaźny
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Kto chorował na Covid-19 i honorowo oddaje osocze, ma prawo do ulgi podatkowej.

Coraz więcej zakażonych koronawirusem ląduje w szpitalach. Dla wielu jedynym ratunkiem są respiratory i osocze ozdrowieńców. I choć przybywa osób, które łagodnie przeszły Covid-19 i wyzdrowiały, ratującego życie osocza nadal jest jak na lekarstwo. Do ozdrowieńców apelują i lekarze, i rządzący. A jest jeszcze jedna, bardziej wymierna zachęta. To ulga, z której można skorzystać w PIT. Potwierdza to Ministerstwo Finansów.

Honorowo z bonusami

Konkretnie chodzi o tzw. ulgę na darowizny. Najczęściej korzystają z niej podatnicy, którzy przekazują datki na działalność pożytku publicznego czy kultu religijnego. Tymczasem pozwala odliczyć także honorowo oddaną krew, w tym osocze ozdrowieńców. Tak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na pytanie „Rzeczpospolitej".

– Wysokość wydatków na cele krwiodawstwa ustala się na podstawie zaświadczenia jednostki organizacyjnej wykonującej pobieranie krwi o ilości bezpłatnie oddanej krwi lub jej składników przez krwiodawcę. Oznacza to, że ozdrowieńcy są honorowymi dawcami krwi (osocza) i mogą korzystać z ulgi na cele krwiodawstwa – potwierdza Ministerstwo Finansów.

Michał Goj, doradca podatkowy, partner w EY, nie ma wątpliwości, że możliwość skorzystania z ulgi w zeznaniu rocznym jest dodatkową zachętą w oddawaniu osocza dla chorych na koronawirusa.

– Apele medyków wskazują, że w związku z sytuacją w służbie zdrowia wywołaną pandemią zapotrzebowanie na krew i jej pochodne jest bardzo duże. A każda kropla osocza ozdrowieńców jest na wagę nie tylko zdrowia, ale nierzadko życia. Dlatego bardzo dobrze, że resort finansów przypomina o uldze, którą dodatkowo można odliczyć w PIT, i potwierdza prawo do niej także oddających osocze ozdrowieńców – mówi Michał Goj.

Podobnego zdania jest Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy. Jego zdaniem honorowe krwiodawstwo to wyjątkowo szlachetna postawa i dobrze, by państwo premiowało ją także bonusem podatkowym.

Ekspert przypomina, że ulga na darowizny to wyjątek od zasady powszechności opodatkowania.

– A jak wiadomo, fiskus lubi rozumieć wyjątki bardzo wąsko, czasami wręcz zawężająco. Nikt dotychczas nie analizował, czy osocze ozdrowieńców daje odliczenie, bo nie było pandemii. Dlatego potwierdzenie prawa do ulgi dla ozdrowieńców honorowo oddających osocze to jasny sygnał dla urzędników skarbówki – podkreśla Krzysztof J. Musiał.

Ulga na darowizny jak każda preferencja ma jednak swoje określone reguły. Przede wszystkim odliczenie jest ograniczone. Limit wynosi 6 proc. dochodu rocznie i odnosi się do wszystkich darowizn.

– Powinni o tym pamiętać podatnicy, którzy nie tylko honorowo oddają krew czy osocze, ale np. przekażą darowiznę na cele kultu religijnego czy na rzecz organizacji pożytku publicznego. Wówczas wszystkie darowizny z danego roku trzeba zsumować i sprawdzić, czy łączna kwota odliczeń z tych tytułów nie przekroczy 6 proc. dochodu. Gdyby się okazało, że tak, to w PIT można będzie odliczyć tylko to, co mieści się w limicie. W pozostałych przypadkach ulga będzie równa wydatkom na darowizny i równowartości ekwiwalentu za krew – tłumaczy ekspert.

Odliczeniu nie podlegają darowizny na rzecz osób fizycznych, ale już krew dla kogoś oddana za darmo za pośrednictwem instytucji – tak.

Do odliczenia konieczne jest zaświadczenie, z którego wynika ilość bezpłatnie oddanej krwi lub jej składników.

Michał Goj zwraca uwagę, że prawo do ulgi przysługuje tylko osobom, które krew czy osocze oddają honorowo, tj. bezpłatnie.

– Ozdrowieniec, który zdecyduje się sprzedać swoje osocze np. za granicą czy firmie pośredniczącej, nie ma prawa do preferencji podatkowej – podkreśla ekspert.

Odpowiedni załącznik

Ulgę na darowiznę krwi podatnik wykazuje w załączniku do PIT rocznego, tj. PIT/O.

– Przykładowo, jeśli ktoś odda honorowo osocze do końca 2020 r., skorzysta z odliczenia już w PIT za ten rok. To oddane po Nowym Roku będzie można odliczyć, ale dopiero w PIT za 2021 r. – tłumaczy Krzysztof J. Musiał.

Michał Wojtas doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL

Krew w pandemii jest bardzo poszukiwana, a osocze ozdrowieńców bezcenne. Krwiodawcy krwi rzadkich grup czy poddanych zabiegom uodpornienia otrzymują rekompensatę pieniężną (130 zł za 1 litr krwi). Każdy, kto odda „zwykłą" krew w stacji krwiodawstwa, staje się honorowym dawcą krwi i jest uprawniony do ulgi. Oprócz krwi pobierane są także jej składniki – osocze i płytki krwi. W przepisach PIT krwiodawcy znajdą przepis wskazujący na sposób liczenia wartości takiej darowizny, który wynika z prostego wzoru: litry oddanej krwi lub jej składników x rekompensata pieniężna w wysokości 130 zł. Dorosły człowiek może oddać do 2,7 l krwi lub do 25 l osocza rocznie, zachowując odpowiednie przerwy między pobraniami. Oznacza to, że za krew pełna ulga może wynieść 351 zł rocznie, a za osocze maksymalnie 3250 zł rocznie. Z odliczenia nie korzystają krwiodawcy, którzy oddali ją za pieniądze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA