fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT: wspólne rozliczenie z dzieckiem niemożliwe, gdy drugi rodzic pomaga w wychowaniu

Adobe Stock
Fiskus nie zgadza się na preferencyjne opodatkowanie, jeśli w wychowaniu potomka pomaga drugi rodzic.

Urzędnicy surowo interpretują przepisy o wspólnym rozliczeniu z dzieckiem. Twierdzą, że prawo do preferencji ma tylko osoba, która wychowuje potomka bez żadnego wsparcia drugiego z rodziców. Nie wystarczy, że jest stanu wolnego.

Czytaj też:

Ulga dla tego, z kim mieszka dziecko

Kiedy mężatka może rozliczyć PIT razem z dzieckiem

– Rozliczenie z dzieckiem daje podatkowe oszczędności, rygorystyczne podejście fiskusa powoduje jednak, że wiele osób nie korzysta z ulgi – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Oto przykłady ze stycznia. Skarbówka nie zgodziła się na ulgowe rozliczenie rozwiedzionej matki, która mieszka razem z dziewięcioletnią córką. Powód? Dziewczynką zajmuje się też ojciec. Płaci co miesiąc 150 zł alimentów, kupuje córce ubrania, lekarstwa, przybory szkolne. Zabiera ją też do siebie: średnio co drugi weekend, a także w dni powszednie przynajmniej raz w tygodniu. Zdaniem fiskusa oznacza to, że ojciec współuczestniczy w wychowywaniu dziecka. Matce nie pomógł argument, że w czasie, gdy przebywa z córką, samotnie ją wychowuje, bez ingerencji ojca. Przygotowuje jej posiłki, zapewnia rozrywki i opiekę medyczną, ponosi też koszty utrzymania wspólnego domu.

Skarbówka podkreśliła, że kobieta nie spełnia warunków preferencyjnego rozliczenia, ponieważ dziecko jest wychowywane przez oboje rodziców (interpretacja nr 0115-KDIT2-2.4011.416.2018.1.MM).

Fiskus nie zaakceptował też preferencyjnego opodatkowania matki, która ma córkę razem ze swoim partnerem. Wprawdzie jest stanu wolnego (rozwiodła się z mężem pięć lat temu), urzędnicy uznali jednak, że skoro mieszka razem z partnerem, to uczestniczy on też w procesie wychowawczym córki. Nie przekonało ich to, że kobieta nie jest pewna co do trwałości tego związku (interpretacja nr 0114-KDIP3-3.4011.492.2018.1.AK).

Przypomnijmy, że ustawa o PIT daje możliwość rozliczenia z dzieckiem m.in. pannom, kawalerom, wdowom, wdowcom, rozwódkom, rozwodnikom. Spełnienie tego formalnego warunku jednak nie wystarczy. Przepisy mówią jeszcze o samotnym wychowywaniu potomka.

– Interpretacje pokazują, że fiskus bardzo dosłownie rozumie pojęcie „samotne wychowywanie", jako odbywające się bez udziału, nawet niewielkiego, innych osób. A przecież nawet jeśli drugi rodzic nie poczuwa się do swoich obowiązków, to z reguły ktoś w opiece nad dzieckiem pomaga, np. rodzeństwo czy dziadkowie. Mam nadzieję, że urzędnicy w takiej sytuacji nie zakwestionują prawa do ulgi – mówi Grzegorz Gębka.

Rodzic, który rozlicza się z dzieckiem, dzieli swój dochód na pół, oblicza od niego podatek, a potem mnoży go przez dwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA