fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa, której nie widać

Tak wiele zgiełku (instalacja p. Goshki Macugi, Zachęta, grudzień 2011)
Fotorzepa/Danuta Matloch
Na artystach nikomu nie zależy. Kilku fasadowych gwiazdorów wciskanych przy byle okazji jako dowód na rozkwit sztuk wszelkich służy za zasłonę dymną, za którą – zapaść.

Nie sądzę, że uda się zmienić ten stan rzeczy, ale może chociaż da się obalić różne mity, wygodne dla tych, którzy dzięki nim doskonale prosperują. To oni najgłośniej lamentują: nadciąga koniec z wolnością w kulturze! Będzie cenzura! Powrót do zaścianka!

Jeśli tych pesymistów motywuje szczera obawa o dobro narodowego dobra, to mają wyjście – zorganizować się w drugi obieg. Zejść do podziemia i tam działać. Przecież już to przerabialiśmy w latach 80. i jakoś udało nam się ocalić to, co było warto chronić (jak nam się wtedy wydawało).

Jest jednak mały szkopuł – wówczas sprawy materialne nie miały znaczenia, liczyły się poglądy i morale. Teraz ideologia jest bez znaczenia, zejście do undergroundu oznaczałoby zaś obniżenie stopy życiowej. A to niemiłe.

GUS i gusła

Niedawno opublikowano raport GUS o stanie kultury. W badaniach wzięto pod uwagę ostatnią dekadę, dokładnie lata 2005–2014. Na ogół ujęte w cyferki różne dziedziny twó...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA