4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Kodeks Baltazara Behema” z początku XVI wieku pokazuje wielkomiejski – na ówczesny czas – Kraków: wielość zawodów, ludzi i obyczajów
Rz: Na wystawie „Ziemia obiecana" możemy się dowiedzieć, jak w praktyce wyglądał XIX-wieczny exodus ze wsi do miast. Rewolucja przemysłowa kompletnie zmieniła tryb życia większości ludzi. Na czym polega fenomen współczesnego miasta?
Miasta zawsze były przyśpieszaczami historii. Jednak przed erą przemysłową jedynie 7–15 proc. ogółu populacji żyło w miastach liczących ponad 5 tys. mieszkańców. Do tego wpływy tych ośrodków nie miały zbyt dużego zasięgu. Oddziaływały one co najwyżej na swoich mieszkańców, może jeszcze na najbliższą okolicę. A ówczesne różnice między miastem a wsią były ogromne, poczynając od tak prozaicznej rzeczy jak używanie pieniądza. To były po prostu dwa zupełnie odmienne style życia. Miasta narzucały ludziom szersze horyzonty, w mieście świat nie kończył się na granicach parafii.
Dlaczego w XIX wieku wpływy miasta zaczęły się poszerzać?
Stało się tak głównie dzięki rewolucji w komunikacji. Proszę sobie wyobrazić, jak znaczącą zmianą było rozpowszechnienie nawet tak prozaicznego wynalazku jak rower. Otóż angielskie badania genetyczne pokazują, że wynalezienie w 1885 r. bezpiecznego roweru – czyli takiego, jaki znamy – znacząco wpłynęło na wzbogacenie puli genetycznej. Wcześniej małżeństwa zawierane były głównie między ludźmi mieszkającymi w najbliższej okolicy, a rower zdecydowanie poszerzył rynek małżeński.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.