fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Plus Minus

Kanthak i Margot na kakao u Janion

Fotorzepa, Magda Starowieyska
Mówić, że Maria Janion była postacią niedocenianą, to właściwie nic nie powiedzieć. Pamiętam, jak przed kilku laty otrzymałem zaproszenie na dwa jubileusze. Pierwsze dotyczyło pewnej gwiazdki serialowej, która wydała książkę o miłości. Drugie – jubileuszu Marii Janion. Skoro na jubileusz gwiazdki wynajęto pół eleganckiego hotelu, to na jubileusz Janion powinno się wynająć nie skromny dom literatury, jak to uczyniono, lecz Zamek Królewski, a może nawet Wawel. Tylko, czy pani profesor tego akurat by chciała? Już lepiej przyjęłaby sesje naukowe zorganizowane na Uniwersy-tecie Warszawskim, Gdańskim i Łódzkim, ale też Wileńskim, bo urodziła się przecież w podwileńskich Mońkach. Dokładnie 128 lat po Mickiewiczu.

Była gigantem myśli, dla wielu opoką i epoką. Jej prace zmieniły oblicze polskiej humanistyki (ten patos nie jest tu wcale przesadą). Jej wydana w 1974 roku „Gorączka romantyczna" wyprowadziła, jak pisano, polski romantyzm z getta pojęć historycznoliterackich. Ukazała go tak, że stał się kluczem do rozumienia współczesności. Ale był też afirmacją swobody i wolności.

Pamiętam jak my, studenci polonistyki, zaczytywaliśmy się w serii „Transgresje", której poszczególne tomy układają się w zestaw najważniejszych tematów nowożytnej antropologii: „Galernicy wrażliwości", „Osoby", „Maski", „Odmieńcy", „Dzieci". Zachęcały nas do odważnego myślenia o polskiej literaturze i kulturze. Zapoznawały też ze słabo znanymi w Polsce autorami, takimi jak: Laing, Sontag, Bataille, Klossowski, Genet, Foucault. Wtedy były to książki pożądane, dziś niektóre mogłyby uchodzić wręcz za zakazane. „Transgresje", „Galernicy wrażliwości", „Odmieńcy" – wypo-wiedzmy te słowa i spójrzmy w tęczówkę rzecznika praw dziecka i ministra edukacji. Dostaną gorączki, niekoniecznie romantycznej.

Janion była rewolucjonistką i tytanem/tytanką pracy. Uważała, że jako naukowiec kobieta musi pracować trzy razy więcej niż mężczyzna, by udo-wodnić, że może mu dorównać. Wszechstronną znajomość polskiej i światowej literatury łączyła z erudycją, oryginalnością myśli i interpretacji. Dlatego tak uwielbiali ją studenci. Jako dekonstruktorka wielkich narodowych mitów uczyła nas samodzielności myślenia. Myślę, że gdyby umiesz-czono jej portret na tle tęczowej flagi, wcale by nie czuła się urażona. Walczyła o prawa kobiet, ale też gejów i Żydów. Pamiętam, jak podczas jedne-go ze spotkań opowiadała mi o neurotycznej osobowości Brunona Schulza. Siedziała oczywiście w swym charakterystycznym mundurze.

Nie tylko nie otrzymała Orderu Orła Białego, na który z pewnością zasługiwała, ale nawet nie mogła liczyć jak Sienkiewicz na swój Oblęgorek. Mieszkanie Marii Janion przypominało bibliotekę, w której chodziło się labiryntem korytarzy między sięgającymi sufitu wieżami książek. W przedpo-koju zgrupowano ponoć krytykę literacką i historię malarstwa, mniejszy pokój to romantyzm oraz literatura ezoteryczna. Kuchnia zaś, jak twierdzo-no, to rejon Wielkiej Rewolucji Francuskiej. I była jeszcze łazienka, a tam beletrystyka, socjologia i filozofia.

Tysiące książek, a nie zauważyłem tam ani jednego mola. Wyłączywszy oczywiście mole książkowe, które pojawiały się w tej megabibliotece o różnych porach. Wyznawcy pani profesor, magistranci, doktoranci i ci niemarzący o naukowej karierze. Profesor Janion potrafiła ludzi wysłuchać, ale też jednoczyć. Dziś byłoby to trudne, ale czy niemożliwe? Chętnie zobaczyłbym spotkanie Kazimiery Szczuki i Anny Chodakowskiej. Obu cenio-nych przez panią profesor, a dziś tak światopoglądowo odległych. Poszedłbym nawet dalej i widziałbym spotkanie Margot i posła Jana Kanthaka. Profesor opowiedziałaby im o Marii Komornickiej, która pod koniec życia występowała jako Piotr Odmieniec Włast, poseł podzieliłby się wspomnie-niami z egzotycznych podróży. Potem oboje wypiliby na cześć pani profesor kakao w szklance w kolorach tęczy. I po tym spotkaniu dowiedzieliby się o sobie dużo więcej, niż wiedzieli wcześniej.

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA