4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 17.06.2021 16:40 Publikacja: 18.06.2021 10:00
Klasa estradowa w zespole szkół w Michałowie powstała wiosną ubiegłego roku. Liceum reklamuje ją jako Pierwszą Szkołę Disco Polo. Chętnych było wielu, ostatecznie trafili tam nieliczni wybrańcy
Foto: Marcin Surynowicz/archiwum Zespołu Szkół w Michałowie
W drodze do Michałowa już od Białegostoku prowadzą mnie przydrożne reklamy Pierwszej Szkoły Disco Polo utrzymane w tonacji różowozłotej, ze zdjęciem młodych ludzi przy mikrofonie. Na miejscu większe wrażenie robi drewniana zabudowa, zwłaszcza cerkiew św. Mikołaja z lśniącą złotem kopułą, aniżeli schowany za nią masywny Zespół Szkół – szkoła podstawowa i liceum ogólnokształcące, bo technikum z klasami rolniczą i mechaniczną upadło już dawno. Nie sposób się zresztą pomylić, gdyż na fasadzie wiszą wielkie banery z logo szkoły i hasłem: „Wygraj swoje marzenia w liceum w Michałowie". Co prawda w środku muzycznych śladów do tej pory brakowało, lecz po trwającym właśnie remoncie placówki to się zmieni. Oto podłoga na korytarzu będzie wykonana z płyt winylowych i CD zatopionych w pleksi; na parterze powstanie kawiarenka z eksponatami muzycznymi, w sam raz na kameralne koncerty i konkursy karaoke. W podziemiach już od jesieni działa profesjonalne studio nagrań, na które – instrumenty muzyczne i sprzęt nagraniowy – michałowski samorząd wyłożył prawie 300 tys. zł, choć w planach było mniej. Władza wspiera szkołę, bo to znakomita promocja gminy: wiceburmistrz Konrad Sikora mówi o ekwiwalencie reklamowym rzędu 2 mln zł. Na discopolowy lep złapały się media mówiące o fenomenie Michałowa, nadawały stąd telewizje śniadaniowe, film dokumentalny tworzy Vita Drygas.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas