fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cyfrowy totalitaryzm. Coś nie jest tak

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek
W wirtualnym świecie nic nie ginie. Przeogromna wiedza o mnie oraz o nas wszystkich jest przez cały czas skrupulatnie gromadzona. Kto i kiedy zrobi z tej informacji użytek? A co jeszcze ważniejsze: w jakim celu?

Wielkie rewolucje dokonują się nieraz bezszelestnie, w niemal niezauważalny sposób. Z dnia na dzień nie odnotowujemy żadnej wyraźnej zmiany – restauracje są wciąż pełne ludzi, autobusy i pociągi odjeżdżają z przystanków zgodnie z rozkładem jazdy, swoją codzienną rutyną pochłonięte są urzędy, banki i kościoły. Dopiero oglądając rzeczy z pewnego dystansu, można stwierdzić, że właśnie w tym momencie dokonała się znacząca zmiana; że od tego miesiąca i tego dnia należy zacząć datować początek jakiegoś znaczącego procesu.

Rok 2020 może okazać się dla przyszłych historyków takim właśnie momentem. Nie za sprawą brexitu, wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych czy wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Może zapisać się w dziejach jako symboliczny moment narodzin nowego totalitaryzmu. A wszystko za sprawą wdrażanego w Chinach na pełną skalę właśnie teraz tzw. systemu zaufania społecznego.

Pokaż, jak się kajasz

Czym jest Socia...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA