fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Liga Mistrzów: Lipsk nie przestaje marzyć

AFP
Drużyna sponsorowana przez Red Bulla pokonała w Lizbonie 2:1 Atletico i we wtorek zagra w półfinale z Paris Saint-Germain.

- Interesuje nas tylko zwycięstwo - zapowiadał Diego Simeone. Atletico przyjechało do Lizbony, by dokończyć to, co nie udało się sześć lat temu w finale w tym samym mieście. Od wygranej z Realem dzieliły go wówczas sekundy. Szansy na kolejny finał i powetowanie sobie tamtej porażki jednak nie będzie.

Odebrał ją RB Lipsk, choć strata największej gwiazdy i wicekróla strzelców Bundesligi Timo Wernera miała drużynie z byłej NRD skutecznie pokrzyżować plany. Przyjemnie patrzyło się na grę zawodników Juliana Nagelsmanna, na ich szybkie i kombinacyjne akcje, które na początku drugiej połowy zostały wreszcie nagrodzone. Marcel Sabitzer dośrodkował, a Dani Olmo strzałem głową pokonał Jana Oblaka.

Simeone musiał zareagować, wprowadził na boisko Joao Felixa, Portugalczyk wywalczył rzut karny, sam podszedł do piłki i pewnym uderzeniem przedłużył nadzieje Atletico. Pachniało dogrywką, ale Nagelsmann też wyciągnął asa z rękawa.

Dwie minuty przed końcem rezerwowy Amerykanin Tyler Adams zdecydował się na strzał z kilkunastu metrów, a piłka po rykoszecie od Stefana Savicia zmyliła Oblaka i wpadła do bramki.

Drugi ćwierćfinał Ligi Mistrzów

RB Lipsk - Atletico Madryt 2:1

(D. Olmo 51, T. Adams 88 - J. Felix 71 - z karnego)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA