fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Ustawa o zawodzie farmaceuty – Konstytucja, czy (zagraniczny) kapitał?

www.sxc.hu
- Jeżeli ustawa o zawodzie farmaceuty jest niegodziwa, albowiem rzekomo przyznaje farmaceutom (ich samorządowi) nadzwyczajne przywileje, to czy rzeczywiście koniecznym jest posługiwanie się kłamstwem w celu jej dyskredytacji? – pisze mecenas Piotr Sędłak, radca prawny Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

Wokół opublikowanego na początku października projektu ustawy o zawodzie farmaceuty napiętrzyło się wiele mitów i oczywistych przekłamań. Jednym z nich jest np. stwierdzenie, że farmaceuta chcący zmienić pracę będzie musiał, po jej uchwaleniu, „pytać swój samorząd" o zgodę. Albo, że opiniowanie przez okręgowe izby aptekarskie kandydatów na kierowników aptek będzie miało charakter „arbitralny".

Uporządkujmy fakty sine ira et studio. W żadnym miejscu projekt nie zakłada, że farmaceuta wyrażający zamiar zmiany miejsca pracy zmuszony będzie legitymować się zgodą (!) samorządu aptekarskiego; takie stwierdzenie to „oszczędne gospodarowanie prawdą". Intencje w jego sformułowaniu wydają się być jasne – chodzi o wykreowanie obrazu, w którym ustawa (w założeniu chroniąca prawa wszystkich farmaceutów) ma by dla nich rzekomo powodem do obaw. Tymczasem, nie ma ku temu podstaw.

Przypomnijmy, wedle obowiązujących od trzech dekad przepisów samorząd aptekarski wyraża swoje stanowisko o farmaceucie w kilku miejscach. Gdy wpisuje go na listę swoich członków; wówczas ocenia, czy daje on rękojmię należytego wykonywania zawodu, co jest warunkiem przyznania prawa wykonywania zawodu (art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy o izbach aptekarskich – „u.i.a."). W toku udzielania lub cofania zezwolenia aptecznego (art. 7 ust. 2 pkt 7, art. 29 pkt 5 tej ustawy). Wreszcie, gdy wyraża opinię o kandydacie na stanowisko kierownika apteki (art. 7 ust. 1 pkt 5 u.i.a.). Podkreślmy, takie regulacje obowiązują od dawna. Nihil novi sub sole.

Od wielu lat jasne są również kryteria, wedle których formułowana ma być ta opinia; wynikają one z bogatego orzecznictwa. Podczas świadczonej dla samorządu aptekarskiego obsługi prawnej nie spotkałem się z sytuacją, w której zostałaby ona wyrażona na zasadzie dowolności. Poza tym, jest ona poddana kontroli sądowej (przede wszystkim sądów administracyjnych, ale również Sądu Najwyższego). W kontekście tego mówienie o arbitralnym „władztwie" samorządu aptekarskiego wydaje się po prostu nieporozumieniem.

Niedopuszczalnym jest również mylenie dwóch przesłanek, tj. rękojmi należytego wykonywania zawodu, którą powinien dawać każdy farmaceuta (art. 4 ust. 1 pkt 4 u.i.a.) oraz rękojmi należytego prowadzenia apteki (art. 99 ust. 4a Prawa farmaceutycznego), właściwej dla kierownika apteki. Przesłanki te są normatywnie różne, podobnie jak odmienny jest zakres kompetencji i odpowiedzialność „zwykłego" farmaceuty oraz tego odpowiadającego za prowadzenie apteki. Determinuje to inną treść opinii, wyrażanej przez samorząd aptekarski. Nierozróżnianie tych dwóch kwestii rozpatrywać należy w kategoriach ignorancji.

Opiniowanie kandydatów na kierowników aptek jest zadaniem samorządu aptekarskiego, które wynika z Konstytucji RP. Potwierdził to WSA w Warszawie w wyroku z 24 listopada 2016r., VI SA/Wa 1443/16, stwierdzając, że „Nadzór nad prawidłowym wykonywaniem zawodu to również nadzór w zakresie realizacji funkcji zawodowej, jaką jest kierowanie apteką. Prawidłowe kierowanie apteką jest nierozerwalnie związane z przestrzeganiem przepisów m.in. ww. ustawy – Prawo farmaceutyczne. Sprawowanie pieczy w tym względzie przez samorząd zawodowy aptekarzy leży więc nie tylko w interesie korporacji, lecz także w interesie społecznym, co wynika wprost z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP" (ww. rozumowanie potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 16 kwietnia 2019r., II GSK 573/17, rozpatrujący skargę kasacyjną od ww. orzeczenia). Sąd nie uznał, że jest to uprawnienie: „szkodliwe", „feudalne", czy stanowiące przejaw „arbitralnego władztwa samorządu". W kontekście tego, opinia z 2012r. wydaje się być stanowiskiem z minionej epoki. To samorząd, z racji wypełniania zadań konstytucyjnych (i ustawowych), władny jest do oceny farmaceutów. Izby aptekarskie m.in. prowadzą ich rejestr, współdziałają w sprawach specjalizacji, sprawują sądownictwo dyscyplinarne i ewidencjonują skazania za przewinienia zawodowe.

Co istotne, dawanie rękojmi to immanentna cecha zawodów zaufania publicznego. Akcentuje to Trybunał Konstytucyjny w bogatej i jednolitej linii orzeczniczej (por. wyrok TK z 24 marca 2015r., K 19/14; pkt 3.4 uzasadnienia i przytoczone tam judykaty). Instytucja ta pojawia się wszędzie tam, gdzie występuje związanie etyką zawodową (por.: art. 24 ust. 1 pkt 5 ustawy o radcach prawnych, art. 65 pkt 1 Prawa o adwokaturze, art. 11 pkt 2 Prawa o notariacie). Kolejnym przekłamaniem jest zatem stwierdzenie, że unormowania z projektu ustawy o zawodzie farmaceuty są czymś nieznanym w systemie prawnym; jakimś niepospolitym uprzywilejowaniem. Przy czym podkreślenia wymaga, że w innych zawodach zaufania publicznego nie ma odpowiednika dla funkcji kierownika apteki, z takim zakresem zadań i odpowiedzialności (nie istnieje coś na wzór np. „kierownika kancelarii", czy „kierownika gabinetu leczniczego"). Dlatego, stosowanie w tym zakresie prostych „kalek" jest nieuprawnione, a co najmniej bezrefleksyjne.

Pozbawienie samorządu aptekarskiego jego konstytucyjnych prerogatyw to przyzwolenie na to, aby kierownikami aptek zostawały osoby wykazujące postawę etycznie niewłaściwą; to umniejszanie roli farmaceuty w aptece. Dość niefrasobliwy to kierunek legislacyjny. Jak miałby funkcjonować apteka z takim kierownikiem? Czy ukształtowany w ten sposób model aptekarstwa, umniejszający pieczę samorządu aptekarskiego, odpowiada wyzwaniom czasu i potrzebom pacjenta (zwłaszcza w starzejącym się społeczeństwie)? Czy raczej jest realizacją partykularnych interesów środowiska właścicieli aptek sieciowych? Czy w tym sporze wartości konstytucyjne muszą ustąpić miejsca sile reprezentowanej przez kapitał (i to głównie ten zagraniczny)? Na te i inne dylematy odpowiedzieć musi sobie nasz ustawodawca.

Piotr Sedlak - radca prawny

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA