fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Frankowicze: abuzywność nie jest jedyną podstawą do kwestionowania kredytów frankowych

123RF
W artykule „Frankowicze wygrywają z bankami” w „Rzeczpospolitej” z 17 września postawiono kilka tez, z którymi nie sposób się zgodzić. Autor twierdzi mianowicie, że większość korzystnych dla kredytobiorców wyroków opiera się na przywołaniu niedozwolonych postanowień umownych, które zostały wpisane do rejestru prowadzonego przez UOKiK. W związku z faktem, że przepisy regulujące działanie rejestru przewidują jego obowiązywanie jedynie do 2025 r., autor dochodzi do przekonania, że wykazanie wadliwości umowy kredytu powiązanego z walutą obcą po tej dacie będzie znacznie utrudnione.

Do rejestru klauzul niedozwolonych wpisywane były postanowienia umowne uznane za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w trybie tzw. kontroli abstrakcyjnej. W rejestrze znajdują się postanowienia dotyczące odwołania do bankowych tabel kursowych stosowane przez cztery banki: mBank, Bank Millennium, Bank BPH (umowy dawnego GE Money Banku) oraz DnB Nord. Są to zatem zaledwie cztery spośród kilkunastu banków, przeciwko którym kredytobiorcy występują z pozwami dotyczącymi kredytów indeksowanych i denominowanych oraz przeciwko którym zapadły już pozytywne dla kredytobiorców wyroki. Sama kwestia związania sądu orzekającego w danej sprawie wpisem do rejestru klauzul niedozwolonych również nie jest jednoznaczna. Co prawda, mając na uwadze treść art. 479(43) k.p.c. oraz stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale III CZP 17/15, znaczna część sądów uznaje moc wiążącą wpisu danego postanowienia do rejestru klauzul niedozwolonych, jednak nie jest to zagadnienie bezsporne w orzecznictwie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby sąd w konkretnej sprawie dokonał indywidualnej kontroli abuzywności postanowień umownych. Co więcej, sąd musi to zrobić w każdej sprawie, w której pozwanym jest bank inny niż wyżej wymienione. Mając na uwadze ostatnie wyroki Sądu Najwyższego w sprawach III CSK 159/17 oraz I CSK 242/18, abuzywność postanowień umownych przewidujących zastosowanie kursów walut z tabel kursowych banku do przeliczenia wypłaconego kredytu oraz spłacanych rat, zdaje się być obecnie przesądzona.

Należy jednak pamiętać, że sama abuzywność postanowień dotyczących odwołania do tabel kursowych nie musi być wyłączną podstawą do kwestionowania konkretnej umowy. W grę wchodzą przecież także inne przepisy kodeksu cywilnego, prawa bankowego, ustawy o kredycie konsumenckim, czy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Dokładna analiza orzecznictwa wskazuje, że sądy dochodziły do przekonania o wadliwości umów wskazując na różne podstawy prawne oraz uwzględniając różnice między kredytami indeksowanymi i denominowanymi. Powyższe prowadzi do przekonania, że zarzuty stawiane umowie muszą być zdeterminowane stanem faktycznym występującym w konkretnej sprawie i nie mogą ograniczać się jedynie do wykazywania zbieżności klauzul umownych z postanowieniami znajdującymi się w rejestrze UOKiK.

W komentowanym artykule autor stwierdza ponadto, że w przypadku prawomocnego stwierdzenia nieważności umowy kredytu, bank nie ma prawa żądać od kredytobiorcy zwrotu wypłaconego kapitału kredytu w związku z upływem trzyletniego terminu przedawnienia. Tak kategoryczne stanowisko jest w moim przekonaniu ryzykowne. Bezspornym jest, że roszczenie banku o zwrot wypłaconej kwoty kredytu przedawnia się z upływem 3 lat. Nie można jednak zapominać, że sąd nie jest bezwzględnie związany podniesionym zarzutem przedawnienia. Może on zostać uznany w konkretnym stanie faktycznym za nadużycie prawa. Z pomocą bankom w tej kwestii przyszedł zresztą sam ustawodawca wprowadzając do kodeksu cywilnego art. 117(1).

Trzecia kwestia, w której nie zgadzam się z autorem komentowanego artykułu, to wniosek, że w przypadku eliminacji bezskutecznych postanowień dotyczących indeksacji, kredytobiorca będzie zobowiązany spłacać kredyt po kursie CHF z dnia zawarcia umowy. Przypomnieć należy, że skutkiem zastosowania klauzul abuzywnych wiążących kwotę kredytu i wysokość rat kredytu z kursem CHF jest ich całkowita bezskuteczność. Zatem nie może być mowy o dalszym spłacaniu kredytu z zastosowaniem jakichkolwiek kursów waluty obcej – wszelkie powiązania z walutą obcą zostają z umowy wyeliminowane. Kredyt indeksowany po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień umownych, w przypadku braku stwierdzenia nieważności umowy, jest kredytem stricte złotowym oprocentowanym według stawki LIBOR.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA