fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Robert Gwiazdowski: Wirus bylejakości

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Niestety, po 1989 roku nigdy nie staliśmy się państwem prawa.

Bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego właśnie ograniczane są prawa obywatelskie w sposób właściwy dla stanów nadzwyczajnych. Z punktu widzenia zasad państwa prawa jest nie do zaakceptowania.

Przypomnijmy – państwo prawa to takie, którego organy bezwzględnie przestrzegają przepisów prawa oraz ścigają i karzą wszystkich obywateli, zgodnie z zasadą równości, którzy je naruszają – także tych, którzy działają w organach państwa. Niestety, takim państwem po 1989 roku nigdy się nie staliśmy. Owszem, nie ma w regulaminie Sejmu przewidzianej procedury głosowania zdalnego. „Prawo nie nadąża za życiem" – puryści prawni powinni ten zwrot pamiętać jeszcze z sejmowych debat z początku lat 90.

Urzędnicy państwowi prawo naruszają nagminnie. Na przykład, stawiając podatnikom zarzuty karne skarbowe, choć nie popełnili żadnego przestępstwa, tylko po to, by zawiesić bieg terminu przedawnienia – bo przez własną opieszałość i bałaganiarstwo, zwlekając jak najdłużej, żeby „wyhodować" jak najwyższe odsetki, nie zdążyli wydać decyzji podatkowej. Żaden nie poniósł odpowiedzialności.

Prokuratorzy nadużywali władzy, stawiając ludziom zmyślone zarzuty, by wymusić na sądach zastosowanie aresztu tymczasowego, a potem nie wnosili do sądów aktów oskarżenia i umarzali postępowania z powodu „braku znamion czynu zabronionego" – co stanowi dowód na sfingowanie wcześniej postawionych zarzutów.

Sądy administracyjne, odmawiając stwierdzenia nieważności ewidentnie bezprawnych decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa, wprost twierdziły, że mogłoby to pociągać za sobą odpowiedzialność urzędników, a to nie jest ich wina, że prawo jest skomplikowane, a linie orzecznicze sądów rozbieżne.

Nie byliśmy więc państwem prawa – choć nie było żadnego koronawirusa. Był za to wirus bylejakości w stanowieniu i stosowaniu prawa. Nadzwyczajne sytuacje mogą wymuszać działania nadzwyczajne. Skoro jednak podejmowaliśmy działania niemieszczące się w standardzie państwa prawa wtedy, gdy sytuacja nie była nadzwyczajna, to może w sytuacji nadzwyczajnej zaczniemy tej zasady przestrzegać?

Autor jest adwokatem, prof. Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA